fot. Cofidis

Widząc Stanisława Aniołkowskiego finiszującego na etapie Giro d’Italia zakończonym w Cento, polscy kibice mogli na chwilę wstrzymać oddech. W jednym z najlepszych sprintów w swojej karierze, Polak uległ tylko Jonathanowi Milanowi.

Piątkowy etap Giro d’Italia był skrojony pod sprinterów – płaska trasa pozbawiona była jakichkolwiek przeszkód terenowych, przez co było niemal pewne, że o wygraną powalczą najszybsi zawodnicy w stawce. W pewnym momencie grupa podzieliła się na rantach, jednak ostatecznie wszystko się połączyło, a krętą końcówkę w Cento pokonywał cały peleton.

Nie od dziś wiadomo, że Stanisław Aniołkowski, ścigający się w barwach Cofidisu, znakomicie ustawia się na ostatnich kilometrach. Wczorajszy etap był tego znakomitym przykładem – Polak płynnie przeskakiwał po kołach innych sprinterów, zajmując jak najlepszą pozycję w peletonie.

Gdy rozpoczął sprint, przed nim pojawił się finiszujący Jonathan Milan. Obaj zawodnicy byli zdecydowanie szybsi od rywali – w samej końcówce Polak starał się jeszcze wyskoczyć Włochowi z koła, jednak pary w nogach starczyło na drugie miejsce, najlepsze w historii jego startów w wyścigach World Tour i oczywiście w wielkich tourach.

– To niesamowite, chcę podziękować całej drużynie, kierownictwu, które pozwoliło mi być w tej ekipie po tym, jak upadł Human Powered Health. Dziś się im odpłaciłem

– mówił uśmiechnięty Stanisław Aniołkowski w rozmowie z Eurosportem.

– Ten wynik pokazuje, że cały czas trzeba wierzyć. Trzeba ciężko pracować i potem przychodzi taki dzień. Było blisko, wciąż daleko od zwycięstwa, ale jestem bardzo szczęśliwy

– dodał Polak.

Sprinter Cofidisu wczorajszym finiszem udowodnił, że zwycięstwo etapowe w tegorocznym Giro d’Italia jest w zasięgu. Na papierze najszybsi zawodnicy w peletonie będą mieli jeszcze dwie okazje do walki o wygraną – zanim jednak przyjdzie czas na sprinterskie etapy, będą musieli przetrwać wymagające, górskie etapy.

Poprzedni artykułORLEN Wyścig Narodów 2024: Mateusz Gajdulewicz złapany tuż przed metą, Mathieu Kockelmann triumfuje
Następny artykułORLEN Wyścig Narodów 2024: Mateusz Gajdulewicz „już widział metę” [wypowiedź]
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments