Już jutro 110. edycja Liège-Bastogne-Liège. Jedną z ekip, po której sporo się oczekiwało w kontekście tego wyścigu z pewnością była Team Visma | Lease a Bike. Holenderska formacja jest jednak osłabiona kontuzjami, choć jej sztab nie załamuje rąk. Arthur van Dongen, dyrektor sportowy tej drużyny, wierzy w swoich podopiecznych.
Niedzielne Liège-Bastogne-Liège przez wielu nazywane jest starciem Tadeja Pogačara z Mathieu van der Poelem. Ten drugi podkreśla jednak, że lista faworytów jest zdecydowanie dłuższa, mocno wierzy w to także Arthur van Dongen, dyrektor sportowy Team Visma | Lease a Bike. Jego zdaniem kolarze holenderskiej formacji mają potencjał by pojechać aktywnie, ambitnie i powalczyć o czołowe lokaty.
Taki Mathieu van der Poel był także wielkim faworytem wyścigu Amstel Gold Race. Typy bukmacherów czy ekspertów to jedno, ale wyścig to drugie. W ostatnią niedzielę i środę widzieliśmy wielu faworytów, którzy ze względu na okoliczności nie powalczyli o zwycięstwo. Oczywiście Tadej Pogačar i Mathieu van der Poel odegrają ważną rolę w Staruszce, ale my po prostu spróbujemy wdrożyć nasz własny plan i osiągnąć nasze własne cele, a tymi jest teraz osiągnięcie m.in. jak najlepszego wyniku. Realistycznie czołowa „5” byłaby dla nas świetna
— mówił Arthur van Dongen przed kamerą WielerFlits.
Na kogo może liczyć Team Visma | Lease a Bike? Przede wszystkim ich dyrektor sportowy wymienia 3 nazwiska, a są nimi Tiesj Benoot, Attila Valter i Ben Tulett. Każdy z nich w ostatnim czasie prezentował niezłą formę i z pewnością zalicza się do szerokiej czołówki światowego kolarstwa.
Nasz mistrz Węgier przyjechał do Belgii w czwartek prosto z obozu treningowego wysokościowego. Czuje się dobrze, ale czas pokaże, jak poradzi sobie ze zmianą pogody z ciepłej na zimną. Co więcej, dla Attila po raz pierwszy od razu rozpoczyna taki wyścig po obozie na wysokości. Jednak Liège z pewnością powinno mu odpowiadać. Nieco gorzej jest z Benem, który zachorował po po Kraju Basków i dlatego w środę musiał opuścić Strzałę Walońską, niemniej teraz czuje się gotowy do wyścigu. Zobaczymy, jak to się potoczy. Oczywiście nie jesteśmy wielkimi faworytami w niedzielę. Postaramy się jednak pozostawić po sobie ślad. Tiesj wie, że Liège odpowiada mu znacznie lepiej niż Flèche Wallonne. Jest dłuższe i bardziej wyczerpujące, co mu bardziej odpowiada niż wybuchowa ściana Mur de Huy. Ośmielam się umieścić go w pierwszej piątce wyścigu
— kontynuował Arthur van Dongen.
Holender z Team Visma | Lease a Bike zwraca jednak uwagę na jeszcze jedną rzecz – nie liczy się tylko suchy wynik, ale i styl jazdy. Dyrektor sportowy wprost mówi, że liczy iż jego kolarze aktywnie pojadą na trasie Liège-Bastogne-Liège i będą widoczni tak samo, jak to miało miejsce w ostatnich klasykach. Pasywna jazda nie jest po prostu w DNA tej formacji.
Najważniejsze jest to, że – podobnie jak w Amstel i Flèche Wallonne – mamy pojechać dobry wyścig. W środę widziałem bardzo ładne występy Johannesa Staune-Mitteta i Tima van Dijke. Uważam to za ważne. Nie można się opierać tylko na tablicach wyników. Wolałbym ukończyć wyścig na siódmym, dziesiątym i czternastym miejscu i ubarwić rywalizację, niż żeby ktoś jechał całkowicie anonimowo, w cieniu, i zajął piąte miejsce
— zakończył Arthur van Dongen.
?? #LBL
?? ??????? ??? ??????????. This is our team for Liège-Bastogne-Liège. ? pic.twitter.com/Wp2nKvbR9N
— Team Visma | Lease a Bike (@vismaleaseabike) April 19, 2024









