Chciał się ścigać do co najmniej 35. roku życia, ale z powodu braku pracodawcy już jako 32-latek karierę skończył Guillaume Van Keirsbulck. Belgijski specjalista od wyścigów północnych poinformował o tym za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Guillaume Van Keirsbulck swoją zawodową karierę rozpoczynał od stażu w Quickstepie w sezonie 2010, po którym został w tej ekipie na 6 kolejnych lat. Następnie Belg reprezentował Wanty – Groupe Gobert (2017-18) i CCC Team (2019-20), a po upadku polskiego World Teamu miał ogromne problemy ze znalezieniem pracodawcy. Pomogli mu w Alpecin-Fenix, gdzie trafił w połowie sezonu 2021 do developmentu, a następnie na kolejny rok do głównej formacji. W tym roku reprezentował zaś Bingoal WB, które okazało się być jego ostatnią drużyną.
Po 13 latach bycia zawodowym kolarzem coś się kończy. To nie jest mój wybór, ale jestem wdzięczny za ostatnie lata. To trudne. Mam wspaniałą karierę, ale chciałbym kontynuować ściganie do co najmniej 35. roku życia. Chciałbym podziękować wszystkim: kibicom, zespołom i kolegom klubowym. Razem zwiedziliśmy świat
— powiedział Guillaume Van Keirsbulck.
W dorobku 32-latka znajdziemy m.in. triumf w klasyfikacji generalnej VDK-Driedaagse De Panne-Koksijde, wygrane w Le Samyn, Omloop van het Houtland i Antwerp Port Epic, a także zwycięstwa na etapach Eneco Tour czy Dwars door West-Vlaanderen. Belg 10-krotnie startował w Paryż-Roubaix, w tym jako klubowy kolega zwycięzców, a także 8-krotnie w Ronde van Vlaanderen.









