fot. Szymon Gruchalski

Jakiś czas temu informowaliśmy, że Polska ma szansę na 2 męskie miejsca w wyścigu ze startu wspólnego na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu. Co zmieniło się od tamtej pory? Jak wygląda sytuacja u pań? Przyjrzyjmy się nowym rankingom opublikowanym na niespełna 2 miesiące przed końcem sezonu 2024.

System kwalifikacji na Igrzyska Olimpijskie jest dużo trudniejszy niż na Mistrzostwa Świata – peleton na nich liczy bowiem jedynie 90 zawodników, a ma to związek m.in. z rozmiarem wioski olimpijskiej. Oznacza to nie tylko niewielkie składy nawet najmocniejszych państw na świecie, ale i trudne kryteria by otrzymać jakiekolwiek miejsce. O to na szczęście nie muszą się martwić ani Polacy, ani Polki, a szczególnie u tych drugich sytuacja wygląda naprawdę dobrze.

Nasze panie w rankingu za sezon 2023 (który w kolarstwie trwa od 19 października 2022 roku do 17 października 2023 roku*) znajdują się obecnie na 8. pozycji, które dawałoby nam prawo do wystawienia 3 reprezentantek. Jeszcze jakiś czas temu byliśmy blisko 4 miejsc, acz były to rozważania raczej hipotetyczne – do najlepszych, czyli Holandii, Włoch, Belgii, Szwajcarii i Australii mamy już dość sporą stratę. Jednocześnie spadek na ledwie 2 miejsca raczej już nam nie grozi – wyprzedzić musiałyby nas Niemcy, Dania i Stany Zjednoczone. Widać to dobrze na grafice przygotowanej przez hiszpańskiego dziennikarza Raúla Banqueriego z Lanterne Rouge.

Nieco gorzej wygląda obecnie sytuacja panów. Po bardzo udanym pod kątem rankingowym Tour de Pologne nasza reprezentacja bardzo zbliżyła się do 2 miejsc na wyścig ze startu wspólnego na Igrzyskach Olimpijskich w Paryżu, ale wciąż do takowego stanu rzeczy nieco tracimy, a koniec sezonu jest coraz bliżej. 18. w rankingu Kanada może być już całkiem spokojna, a zatem walka o obecność w czołowej „20” najprawdopodobniej rozegra się między:

  • 19. Erytreą (2579pkt)
  • 20. Kazachstanem (2566pkt)
  • 21. Nową Zelandią (2387pkt)
  • 22. Polską (2294pkt)
  • 23. Łotwą (2135pkt)

Kolejne reprezentacje mają już większą stratę i tylko zaskakujący wystrzał jakiegoś zawodnika mógłby je włączyć do walki o 2 miejsca. Widzimy zatem, że różnice są niewielkie. Decydująca będzie zatem postawa liderów swoich państw takich jak Biniam Girmay, Alexey Lutsenko czy będący ostatnio na fali Toms Skujiņš. Punkty do rankingu dla każdego kraju zdobywa w sumie 8 najlepszych zawodników z poszczególnych państw, a w przypadku Polski są to obecnie kolejno Michał Kwiatkowski, Rafał Majka, Stanisław Aniołkowski, Marcin Budziński, Alan Banaszek, Maciej Paterski, Patryk Stosz i Norbert Banaszek. Tuż po kreską są Bartłomiej Proć, Bartosz Rudyk, Piotr Brożyna i Radosław Frątczak, którzy w razie dobrych wyników również mogliby wskoczyć do „top8” i wspomóc Polskę swoimi punktami.

Sytuację graficznie zobaczyć można poniżej:

Obie nasze reprezentacje mogą być już praktycznie pewne wystawienia swoich przedstawicieli w jeździe indywidualnej na czas. To prawo przysługuje bowiem państwom z czołowej „25” rankingu.


* data zakończenia sezonu 2023 jest dość dyskusyjna, bowiem po jej ogłoszeniu przesunięto kilka wyścigów z zakończeniem nawet do 22 października, w tym m.in. często odwiedzane przez Polaków Turul Romanei (18-22.10.23r., kat. 2.1)

Źródło grafik:

Poprzedni artykułSimac Ladies Tour 2023: Charlotte Kool najszybsza na finiszu
Następny artykułMniej znane ścieżki – zapowiedź 14. etapu Vuelta a España 2023
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze