fot. Anouk Flesh / Tour de l'Avenir

5. etap 59. Tour de l’Avenir zakończył się zwycięstwem Ivána Romeo. Kolejny ciekawy pojedynek najlepszych młodzieżowców na świecie przyniósł małe zmiany w klasyfikacji generalnej, acz liderem pozostał 5. na mecie Simon Dalby, który w żółtej koszulce już jutro wjedzie w czekające na zawodników Alpy.

Czwartkowy etap prowadził z La Tour-de-Salvagny do Lac d’Aiguebelette. Pierwsze 120 kilometrów było praktycznie w całości płaskie, ale potem na zawodników czekały wspinaczki pod Col de la Cruzille (4km; 5,8%) i Côte du Terreau (2,1km; 6,4%). To zapowiadało skoki w końcówce.

Start dzisiejszego etapu został przyspieszony z tego samego powodu, z którego wczorajszy odcinek był skrócony – przez Francję nadal przetacza się fala naprawdę ogromnych upałów. Zawodnicy tym samym ruszyli jeszcze nim na termometrach pojawiło się 30, 35 czy też w najgorszych momentach prawie 40 stopni Celsjusza.

Od startu tempo było bardzo wysokie, a wielu kolarzy próbowało ataków. Finalnie odjechali Robert Donaldson (Wielka Brytania), Artem Shmidt (USA), pierwszy lider klasyfikacji generalnej Anders Foldager (Dania), Alec Segaert (Belgia), Tibor Del Grosso i Pepijn Reinderink (Holandia), Pierre-Pascal Keup i Tim Torn Teutenberg (Niemcy), Oded Kogut (Izrael), Iván Romeo (Hiszpania), Sakarias Koller Løland (Norwegia) oraz Liam Walsh (Australia). Z tyłu goniła przede wszystkim reprezentacja Francji, acz wspierali ich także koledzy wczorajszego triumfatora, czyli Szwajcarzy.

Na półmetku przewaga uciekinierów wynosiła około 2,5 minuty i cały czas bardzo powoli, ale rosła. W związku z tym wirtualnym liderem został ścigający się na co dzień w barwach Movistaru Iván Romeo, który przed etapem tracił jedynie 58 sekund do Simona Dalby’iego.

Jeszcze przed pierwszymi podjazdami odjazd zaczął się dzielić – skakali m.in. Liam Walsh, Tim Torn Teutenberg czy Iván Romeo. Brak współpracy harcowników był jednak wodą na młyn dla peletonu, który zaczął ich szybko doganiać. Główna grupa kasowała zatem kolejnych uciekinierów, a samotny Hiszpan na szczycie pierwszej górskiej premii miał już tylko minutę przewagi nad mocną pogonią.

Hiszpan wywalczył sobie tytuł najaktywniejszego, wydawało się, że wygra także etap, a w jego zasięgu cały czas pozostawało prowadzenie w klasyfikacji generalnej gdy na niespełna 5 kilometrów przed metą ten miał defekt. Ten na szczęście został szybko pokonany, acz Iván Romeo stracił nieco przewagi nad goniącymi go Pepijnem Reinderinkiem, Pierre-Pascalem Keupem i Larsem Crapsem (Belgia). Na szczycie Côte du Terreau (2,1km; 6,4%) to jednak nadal było około pół minuty i niemal 2 razy tyle nad peletonem.

Z tyłu szaleli jednak Szwajcarzy, a ataku próbował Jan Christen, który błyskawicznie zbliżał się do zmęczonego ucieczką Hiszpana. 19-latek nie zdołał jednak pójść w ślady najlepszego wczoraj brata i metę przeciął kilka sekund po zwycięskim Ivánie Romeo. Liderem pozostał 5. w dniu dzisiejszym Simon Dalby (Dania).

Wyniki 5. etapu 59. Tour de l’Avenir:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com

Poprzedni artykułRenewi Tour 2023: Kolejność startu do jazdy indywidualnej na czas
Następny artykułVuelta a España 2023: Faworyci klasyfikacji punktowej
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzenie związane z tą dyscypliną? Wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku.
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
charemski
charemski

Dwa przemyślenia:
Realizacja tego wydarzenia wydaje się zrobiona „po taniości”: brak helikoptera, tylko dwie kamery na motocyklach bez specjalnej redukcji wstrząsów, dwa drony na premiach i kamera na finishu. Wydaje się ubogo, ale z dobrym, fachowym komentarzem wg mnie wystarczająco. Polskie wyścigi powinny iść w tę stronę. Nawet Eurosport kupił taką ubogą realizację.
Trochę zawiedziony jestem Kacprem Krawcem. Niby nie traci dużo, ale nie przyjeżdża w pierwszych grupach. Może w wyższych górach będzie lepiej?

Kacper Krawczyk
Editor
Kacper Krawczyk
Reply to  charemski

Co do transmisji, wydaje mi się, że raczej to organizatorzy kupili ją u Eurosportu, a nie na odwrót. W Polsce mieliśmy bardzo dobrą transmisję z Grand Prix Polski (V4), polecam zajrzeć na nasz YT ;). Miejmy nadzieję, że w przyszłości więcej organizatorów będzie starało się zapewnić taki przekaz.