fot. Équipe Cycliste Groupama-FDJ

1 stycznia 2023 roku UCI zmieniła zasady dotyczące m.in. długości kierownicy. Jednym z beneficjentów tego stanu rzeczy jest Stefan Kung.

Wg. nowych reguł dozwolona długość ma zależeć od wzrostu zawodnika. Ci zostali podzieleni na trzy grupy – najniższych (poniżej 180 cm), średnich (180-190 cm) i najwyższych (powyżej 190 cm). Jednym ze zmienionych wymiarów jest różnica wysokości między punktem oparcia przedramienia, a końcem kierownicy wcześniej wynosiła ona 100 mm dla wszystkich – teraz tego limitu muszą przestrzegać tylko zawodnicy z najniższej grupy. Pozostali mogą wydłużyć go o, odpowiednio, 20 i 40 mm.

To pozwala mi zmniejszyć odstęp między dłońmi, a twarzą. Dzięki temu jestem bardziej aerodynamiczny. Remco Evenepoel mógł tak jeździć już wcześniej, bo jest mniejszy – teraz szanse są bardziej wyrównane. Spędziliśmy nad tą pozycją mnóstwo czasu w tunelu aerodynamicznym i myślę że udało nam się dobrze wykorzystać ten czas. Myślę, trochę dzięki temu zyskaliśmy

– powiedział CyclingNews mierzący 192 cm Kung, który w ostatnią niedzielę wygrał etap jazdy indywidualnej na czas podczas Volta ao Algarve.

Nowe przepisy dały więc Szwajcarowi przewagę (w porównaniu do poprzednich sezonów) nad większością zawodników czołówki portugalskiej czasówki. Warto jednak zauważyć, że ostatecznie największym wygranym ostatniego etapu w Algarve okazał się Daniel Felipe Martinez. Kolumbijczyk, jako zawodnik mierzący zaledwie 172 cm, nie zyskał na wprowadzonych przez UCI zmianach właściwie nic, a mimo to wykręcił czwarty czas, dzięki czemu awansował z siódmego na pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej. To pokazuje, że choć niektórzy zawodnicy chwalą nowe reguły gry, to nie należy ich przeceniać.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Piotr
Piotr

Puk! Puk! Martinez awansował na 1. w generalce…

Jacek
Jacek

Podejrzewam, że chodzi o wydłużenie o 20 i 40 mm, a nie 20 i 40 cm. Czy tak?