Fot.: UCI / Getty Images

Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team) okazał się triumfatorem ostatniego etapu tegorocznego Tour de Pologne. W niedzielę kolarze rywalizowali w Wieliczce, na etapie jazdy indywidualnej na czas. Zwycięzcą całego wyścigu został z kolei drużynowy kolega Szwajcara – Marco Brenner! 

Na sam koniec naszego narodowego wyścigu organizatorzy przygotowali dla zawodników czasówkę o długości 12,5 kilometra (Wieliczka – Wieliczka). Zapowiadało się bardzo emocjonująco, ponieważ wyścig nie był jeszcze rozstrzygnięty i szansę na końcowy sukces miało co najmniej kilku zawodników.

Pierwszy kolarz ruszał na trasę o godzinie 13:56 i był to Gerben Thijssen (Alpecin-Premier Tech). Belg pojawił się na mecie z czasem 16 minut i 25 sekund. Wkrótce na mecie pojawił się jednak Sam Welsford (Netcompany INEOS), który wykręcił zdecydowanie najlepszy czas. Od tej pory wynosił on 14 minut i 51 sekund.

Na drugie miejsce wskoczył Robin Froidevaux (Tudor Pro Cycling Team), który tracił jednak do lidera 1 minutę i 2 sekundy. 13 sekund gorszy od prowadzącego Welsforda był za to Maikel Zijlaard(Tudor Pro Cycling Team). Po pewnym czasie mieliśmy jednak zmianę lidera, ponieważ na fotel lidera wskoczył Arthur Kluckers (Tudor Pro Cycling Team). Luksemburczyk prowadził o 16,5 sekundy. Czwarte miejsce po swoim przejeździe zajmował Timo de Jong (Team Picnic PostNL).

Wielkimi krokami do mety zbliżał się Artem Shmidt (Netcompany INEOS), który świetnie radził sobie na punkcie kontrolnym. Amerykanin nie zdołał jednak wyprzedzić Luksemburczyka, przegrywając z nim o 4,5 sekundy. Dość niespodziewanie Arthura Kluckersa nie wyprzedził również Ethan Hayter (Soudal Quick-Step), który zameldował się na mecie na 2. pozycji.

Filip Maciejuk (Movistar Team) przegrał z Kluckersem o 1 minutę i 14 sekund. Czwarty po swoim przejeździe był Mikkel Bjerg (UAE Team Emirates-XRG). Duńczyk nie nacieszył się zbyt długo tą lokatą, ponieważ na 4. miejsce wskoczył Sjoerd Bax (Pinarello Q36.5 Pro Cycling Team). Holender stracił do Kluckersa nieco ponad 5 sekund. Dopiero 6. lokatę po swoim przejeździe zajmował Rémi Cavagna (Groupama-FDJ United). Świetnie radził sobie za to Callum Thornley (Red Bull-BORA-hansgrohe). Brytyjczyk pojechał znakomitą czasówkę i wskoczył na fotel lidera. Kluckers stracił do niego ponad 5 sekund.

Alec Segaert (Bahrain-Victorious) pojechał jak na siebie dość przeciętną czasówkę i stracił do Thornleya ponad 20 sekund. Do mety zbliżał się Magnus Sheffield (Netcompany INEOS), który jechał na bardzo dobry czas. Ostatecznie Amerykanin zameldował się na 2. pozycji, tracąc do Thornleya 4,5 sekundy. Chwilę później na mecie pojawił się Michał Kwiatkowski (Netcompany INEOS), który stracił do Brytyjczyka 32 sekundy. Znakomity czas na punkcie kontrolnym osiągnął Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team) i to właśnie Szwajcar zameldował się na mecie na 1. miejscu. Reprezentant Szwajcarii wyprzedził Thornleya o nieco ponad 4 sekundy.

Filip Gruszczyński (reprezentacja Polski) stracił do Szwajcara 1 minutę i 17 sekund. Po pewnym czasie na metę wjechał Aleksandr Vlasov (Red Bull-BORA-hansgrohe), który przegrał z zawodnikiem Tudor Pro Cycling Team o 18 sekund. Nieco gorzej od Vlasova pojechał Alberto Bettiol (XDS Astana Team). Na 3. pozycję wskoczył za to bardzo dobrze dysponowany Iván Romeo (Movistar Team).

Matteo Sobrero (Lidl-Trek) stracił do Szwajcara blisko 18 sekund. O godzinie 16:14 wystartował lider wyścigu – Christian Scaroni (XDS Astana Team). Na mecie pojawił się Paul Lapeira (Decathlon CMA CGM Team), który nie pojechał jednak zbyt dobrej czasówki. Wirtualnym liderem generalki był w tym momencie Iván Romeo. Bardzo mocno jechał Finn Fisher-Black (Red Bull-BORA-hansgrohe). Co prawda reprezentant Nowej Zelandii nie objął na mecie prowadzenia, ale wskoczył na podium i został wirtualnym liderem wyścigu.

Jako następny na metę wjechał Jan Christen (UAE Team Emirates-XRG), który okazał się gorszy od zawodnika Red Bull-BORA-hansgrohe. Całkiem dobrze pojechał Marco Brenner (Tudor Pro Cycling Team). Niemiec stracił do Szwajcara 12 sekund, ale dało mu to prowadzenie w wirtualnej klasyfikacji generalnej. Słabo pojechał Bart Lemmen (Team Visma | Lease a Bike), a więc Brenner miał coraz większe szanse na zwycięstwo w całym wyścigu.

Louis Barré (Team Visma | Lease a Bike) również nie pokazał nic specjalnego, więc pozostało nam czekać na Włocha. Christian Scaroni nie nawiązał jednak równorzędnej walki z Brennerem. Ostatecznie niedzielną czasówkę wygrał Stefan Küng (Tudor Pro Cycling Team), natomiast cały wyścig na swoją korzyść rozstrzygnął jego kolega z zespołu – Marco Brenner. Drugie miejsce w generalce zajął Finn Fisher-Black (Red Bull-BORA-hansgrohe), a podium uzupełnił Iván Romeo (Movistar Team).

Wyniki 7. etapu Tour de Pologne 2026: 

Poprzedni artykułMedia: Primož Roglič i Vuelta a España? Szanse pół na pół
Następny artykułMattias Skjelmose ujawnia słowa Jonasa Vingegaarda: „Nie mogę zrobić nic więcej”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
8 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Ricky
Ricky

Stawiałem przed wyścigiem na znowu UAE ale nie mogłem przewidzieć, że pół składu im wykosi 😉. Zawsze fajnie, jak mniejsze ekipy też zgarniają coś dla siebie. No i uniknęliśmy sporego przypału, gdyby wygrał Vlasov…

WyGienty
WyGienty

Pocieszny wyscig wygrany przez czasowca 3 kategorii z drużyny 2 ligowej. Plus kompromitujący występ Polaków na czele z Kwiatkowskim (wstyd!). Polskie kolarstwo męskie nie istnieje. Pompowanie balona (nomen omen) nic nie pomoże. Czesiu, sztandar wyprowadzić!

szogo
szogo

Kwiato po TDF to zawsze ciężko (choć już sobie uświadamiam że po tych wielu kontuzjach i roczniku to już nie oszukujmy się.. choć bardzo go lubię) ale faktycznie nasi.. dramat. I to jak się patrzy kto przyjechał do „Czesia” na czwarty grand tour. No słabo. Emocje były nie powiem (może nie 3 pierwsze etapy 😛 fuck Milan! 😛 ale nie Inter Milan 😀 ), fajnie się oglądało – dodam ze nie oglądałem i słuchałem Rafała za dużo z Bodnarem i resztą tej bandy z TVP (Sport) bo to co słuchałem to hmm… Ok ale Darek też chwile potrzebował żeby się wyrobić na komentatora to nie hejtuje żeby nie było.

Kamil
Kamil

Fun fact. Milan wygrał 3/7 etapów i nie wygrał klasyfikacji punktowej.

fan_armstronga
fan_armstronga

Szacun dla Czesława Langa, codziennie na podium – zawsze drugi albo trzeci, pomimo wieku pokazuje klasę. Brakło tylko zwięczenia wygraną etapowa. Swoją drogą ktory byl w generalce bo nie moge go znaleźć?

Karol
Karol

Swoją drogą dosyć ciekawe że, Milan wygrywając 3 na 7 etapów jest 2 w punktowej a Brenner na podium był dwa razy na 2 i 3 miejscu wygrywa klasyfikację punktową. Pomiędzy wygraną a 2 miejscem powinien być jakiś większy odstęp punkowy a nie tylko 1 pkt :

Ricky
Ricky

No p. Czesław musi jeszcze dopracować formułę 🙃. Na TdF ogarnęli, żeby Tadej mimochodem nie wygrał punktowej, to może i kiedyś TdP podąży …

Seb
Seb

No ale jak trenerzy w klubach chcą aby żak, młodzik itd zgarniali nagrody dla klubu i trenera, aby miał się czym chwalić i kasa się zgadzała, zamiast budować bazę tlenową w drugiej strefie to jak potem mają jeździć jako dorośli kolarze?