fot. Tour of the Alps

Po zwolnieniu z Astana Qazaqstan Team los Miguela Ángela Lópeza długo pozostawał owiany tajemnicą. Media z kraju zawodnika, czyli Kolumbii, doszły jednak do informacji, że 28-latek znajdzie zatrudnienie w swojej ojczyźnie, w zespole trzeciej dywizji Team Medellin – EPM.

Oficjalnej informacji jeszcze nie ma, ale rzekomo kontrakt w kolumbijskiej ekipie to obecnie jedyna poważna oferta znajdująca się na stole dla Miguela Ángela Lópeza. Wydalony z Astany za skandal przemytniczo-dopingowy zawodnik teoretycznie może się ścigać, bowiem nie pojawił się żaden komunikat UCI na temat jego przewinień, acz jeśli zostaje się zwolnionym przedterminowo w takich okolicznościach to zapewne jest coś na rzeczy. Sam 28-latek chce w Team Medellin – EPM przeczekać rok, utrzymywać dobrą formę i sprawić, że będzie mógł w sezonie 2024 wrócić do poważniejszego kolarstwa na najwyższym poziomie.

Kolumbijska ekipa kontynentalna może być znana przez polskich kibiców głównie z dwóch rzeczy. To właśnie w niej karierę kontynuuje od 2017 roku Óscar Sevilla, obecnie 46-letni zawodnik, a także zespół ten przewija się przez ekrany telewizyjne – już niedługo będziemy mogli go oglądać podczas argentyńskiej etapówki Vuelta a San Juan Internacional. Czy Miguel Ángel López zmierzy się tam m.in. z Remco Evenepoelem? Jest na to niemała szansa.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments