fot. Jumbo-Visma

Za nami bardzo emocjonujące wyścigi przełajowe z cyklu Telenet Superprestige w Heusden-Zolder. Wśród pań triumfowała Ceylin del Carmen Alvarado (Alpecin-Deceuninck), zaś wśród panów Wout van Aert (Jumbo-Visma), który po emocjonującym pojedynku pokonał Mathieu van der Poela (Alpecin-Deceuninck). 

Pełną relację z wyścigu można przeczytać TUTAJ, a oto, co mieli do powiedzenia główni bohaterowie rozegranych 27 grudnia wyścigów.

Wout van Aert:

– Ten wyścig był wykańczający nerwowo. Na pierwszym okrążeniu Mathieu objął prowadzenie. Później jechaliśmy na czele przez cały wyścig, ale czułem, że nie możemy się siebie pozbyć. Oznaczało to, że czeka mnie długi finisz. Mathieu wywierał na mnie presję nie raz, ale pozostałem spokojny i nie popełniłem dzisiaj żadnych błędów. Zawsze ścigamy się przeciwko sobie tak jak dzisiaj i dlatego jesteśmy tak ekscytującym duetem

– powiedział kolarz Jumbo-Visma.

Tom Pidcock (INEOS Grenadiers): 

– Dzisiaj nie byłem nawet w wyścigu. To nie był mój najlepszy dzień, a trasa była bardzo ciężka. Ostatecznie udało mi się złapać swój rytm, ale nie stanąłem na podium, bo Lars [Van der Haar] był bardzo szybki. Zresztą on zawsze jest szybki

– skomentował swój nieco mniej udany występ Anglik.

Ceylin del Carmen Alvarado: 

– Na pierwszych dwóch okrążeniach trudno byłoby mi wysunąć się do przodu, ale później to się zmieniło. Myślę, że byłam najsilniejszą zawodniczką w wyścigu. Miałam więcej mocy na podjazdach i mogłam wykorzystać ją, aby pozbyć się Van der Heijden. Udało się podczas drugiej próby. Od tego momentu wolałam jechać samotnie, bo wiedziałam, że miło jest „na solo” przekroczyć linię mety

– powiedziała Ceylin del Carmen Alvarado.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments