fot. Getty Images

Mamy już listopad, a wielu zawodników nadal nie zna swojej przyszłości. Jedni znajdą jeszcze pracodawców, innych czeka przymusowy rozbrat ze kolarstwem. Cóż, tak jest w każdym sporcie, ale o jakich zawodnikach dokładnie mowa na ten moment?

Oficjalnie bez kontraktu na kolejny rok zostają całe setki kolarzy, ale wynika to głównie z tego, że wiele mniejszych zespołów nie ogłasza transferów już w tym momencie roku. Inaczej jest jednak na wyższym poziomie, gdzie bez pracy wciąż pozostaje 55 zawodników ścigających się w World Tourze w tym sezonie, a także aż 143 osoby mające dotychczas angaż w jednym z Pro Teamów. Dla wielu z nich zaczyna się robić gorąco, bowiem zegar tyka, a brak stabilnej przyszłości może być przyczynkiem do decyzji o zakończeniu kariery.

Nieoficjalni
Powyższe liczby pochodzą z serwisu Procyclingstats, a konkretnie zakładki znajdującej się pod tym linkiem. To sprawia, że na liście jest nieco więcej kolarzy niż w rzeczywistości, bowiem zarządzający tą stroną internetową zawsze czekają na oficjalne potwierdzenia, nieraz przesadnie długo. Wśród kolarzy bez kontraktu jest tam m.in. Warren Barguil (Team Arkéa Samsic), Davide Formolo (UAE Team Emirates) czy Pierre Latour (TotalEnergies) – przyszłość każdego z nich w dotychczasowych ekipach była jednak ogłaszana przez menadżerów tych drużyn w wywiadach, więc ich obecność na liście wolnych zawodników wynika wyłącznie z braku oficjalnego potwierdzenia długości kontraktu.

B&B Hotels – KTM i Tudor Pro Cycling
Te dwie ekipy mają jeden wspólny mianownik – wciąż nie ogłaszają kolarzy na kolejny rok. Na tym jednak podobieństwa się kończą, bowiem francuska drużyna po buńczucznych deklaracjach nagle stanęła nad przepaścią nie mogąc znaleźć sponsora na kolejny rok, szwajcarska formacja zaś po prostu jest póki co milcząca w mediach, acz przecieki mówią, że związał się już z nią niejeden kolarz.

Z B&B łączeni są przede wszystkim Mark Cavendish (Quick-Step), Cees Bol (DSM), Ramon Sinkeldam (Groupama) czy Nick Schultz (BEX). Jeśli zarządzający tą ekipą Jérôme Pineau nie zepnie budżetu i nie uzyska odpowiednich dokumentów to może się okazać, że każdy z nich nagle znajdzie się z ręką w nocniku w momencie, gdy najlepsze drużyny mają już pozamykane składy.

Z kolei na oficjalne potwierdzenia w Tudorze czekają m.in. Sébastien Reichenbach (Groupama), Alexander Kamp (Trek), Joel Suter (UAE) czy Arvid de Kleijn (HPH).

Przyszłość nieznana bądź niezbyt autentyczne plotki
Tego typu teksty lubią się szybko dezaktualizować, ponadto trzeba pamiętać, że nie ma człowieka znającego każdą pogłoskę, ale na ten moment bez umowy na kolejny rok są tak sprawdzone i znane marki jak Nairo Quintana (Arkéa), Domenico Pozzovivo (Intermarché), Esteban Chaves (EF), Juan Sebastián Molano (UAE), Timothy Dupont (Bingoal), Stefan de Bod (Astana), Jan Bakelants (Intermarché), Ryan Gibbons (UAE), Chris Lawless i Niccolò Bonifazio (Total), Davide Villella (Cofidis), Ángel Madrazo i Mihkel Räim (Burgos) czy Winner Anacona (Arkéa).

Oficjalnej umowy na przyszły rok nie ma także aktualny mistrz świata orlików Yevgeniy Fedorov (Astana), a także będący jeszcze przed szczytem swoich karier Stephen Williams (Bahrain), Simon Carr (EF), Alexander Konychev (BEX), Alex Molenaar (Burgos), Henok Mulubrhan (Bardiani), Erlend Blikra (Uno-X), Thomas Pesenti (Beltrami) czy Luke Lamperti (Trinity).

Polacy
Niedawno wyjaśniła się przyszłość Szymona Sajnoka, który zasili Q36.5 Pro Cycling Team, ale wciąż oficjalnie nie wiadomo co się stanie z Kamilem Małeckim (Lotto Soudal). Plotki łączą go z zespołem Santic – Wibatech. Oprócz niego z ścigających się za granicą kolarzy bez umowy pozostaje jeszcze tylko Szymon Tracz (EF Education-NIPPO Development Team), reszta zaś to temat tego gdzie trafią zawodnicy będący w 2022 roku w HRE Mazowsze Serce Polski, Voster ATS Teamie czy Santic-Wibatech. Tu jednak potrzeba jeszcze dużej cierpliwości, bowiem te ruchy są zwykle ogłaszane bliżej nowego roku.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Kibic
Kibic

W serwisie Procyclingstats.com nadal bez kontraktu pozostaje także Łukasz Wiśniowski. Simon Carr zostaje na kolejny sezon w EF, w social mediach zamieścił zdjęcia z przygotowania sprzętu do kolejnego sezonu. Najciekawiej wygląda sytuacja w przypadku Nairo Quintany, plotki mowią o UAE, ale to chyba byłaby przerwa w Grand Tourowych ambicjach Kolumbijczyka. Chaves podobnie jak Carr ma mieć kontrakt do 2024 roku, ale amerykańska drużyna jest bardzo oszczędna, jeżeli chodzi o konkretne informacje o długości kontraktów swoich zawodników. Poza nimi oraz Astaną większość drużyn ma już praktycznie skompletowane zespoły.