fot. Bahrain – Victorious

Jonathan Milan (Bahrain – Victorious) wygrał pierwszy etap CRO Race po niesamowitym finiszu z okrojonego peletonu. Włoch rozpoczął go z pierwszej pozycji i zostawił daleko za swoimi plecami resztę rywali, przy okazji łapiąc uciekającego Mateja Mohorica.

Długim etapem z Osijeku do Ludbregu rozpoczął się deszczowy CRO Race. Przeszkód terenowych na trasie nie było zbyt wiele, ale rywalizację urozmaicały intensywne opady. Nie oznacza to jednak, że podjazdów zabrakło – w końcówce etapu kolarze dwukrotnie pokonywali rundę, na której znalazła się ponad 3-kilometrowa wspinaczka (3,9%).

Niedługo po starcie rozpoczęła się walka o zabranie się w odjazd. Na czele peletonu mogliśmy zobaczyć wtedy białe, wyróżniające się koszulki mistrzowskie, należące do Norberta Banaszka (HRE Mazowsze Serce Polski) i Carlo Jurisevica (Ljubljana Gusto Santic). Ostatecznie w ucieczce znaleźli się ich zespołowi koledzy – odpowiednio Marcin Budziński Jernej Hribar. Wraz z nimi na czele pracowali: Kenny Molly (Bingoal Pauwels Sauces WB), Mathias Reutimann (Team Vorarlberg), Jaka Spoljar (Adria Mobil), Samuele Rivi (EOLO-Kometa) oraz Pierre Rolland (B&B Hotels – KTM).

Odjazd cały czas był kontrolowany przez peleton, na czele którego widoczni byli zawodnicy takich ekip, jak: Bahrain – Victorious, INEOS Grenadiers oraz Trek – Segafredo. Uciekinierzy utrzymywali się jednak przed główną grupą i między sobą rozdali punkty na dwóch pierwszych lotnych premiach. Na finiszach najszybsi byli Samuele Rivi oraz Marcin Budziński.

Po pokonaniu fragmentu z lotnymi premiami, w odjeździe pozostało już tylko pięciu zawodników, ponieważ na powrót do peletonu zdecydowali się Samuele Rivi i Pierre Rolland. Przez kolejne kilkadziesiąt kilometrów w wyścigu nie działo się zbyt wiele – zawodnicy stale zbliżali się jednak do ciemnych jak kurtki przeciwdeszczowe chmur.

Ulewne opady deszczu musiały więc spotkać na swojej drodze uciekinierów i peleton – miało to miejsce na 53 kilometry do mety. Niedługo później, trudne warunki do ataku wykorzystał Alexis Guerin (Team Vorarlberg), za którym pognał Pablo Castrillo, stażysta Equipo Kern Pharma.

Duet po kilkunastominutowej pogoni dołączył do czołówki, mającej już tylko kilkadziesiąt sekund przewagi nad peletonem, w czubie którego mogliśmy dostrzec sylwetki dwóch Polaków – Michała Kwiatkowskiego (INEOS Grenadiers) i Filipa Maciejuka (Bahrain – Victorious).

Uciekinierzy zgodnie współpracowali, dzięki czemu zdołali jeszcze powalczyć o punkty na lotnej premii w Ludbregu. Najszybszy był tam ponownie Marcin Budziński z HRE Mazowsze Serce Polski, pokonując na kresce Kenny’ego Molly’ego. Po chwili peleton miał już odjazd w zasięgu wzroku i doścignął go na stokach pierwszej górskiej premii na trasie wyścigu.

Głównej grupie najdłużej opierał się Pablo Castrillo, lecz po ataku Oscara Onleya (Team DSM) i on został złapany. Szkot zdobył komplet punktów na szczycie wspinaczki, jednak nie zależało mu na odjeździe od rywali. Tymczasem wysokie tempo narzuciła ekipa Bahrain – Victorious, przez co na czele pozostało około 50 zawodników.

Do pracy w peletonie włączyli się też zawodnicy INEOS Grenadiers, a także jadący bardzo czujnie Norbert Banaszek z HRE Mazowsze Serce Polski. Na drugiej wspinaczce ponownie wysokie tempo narzucił Oscar Onley, który zapewnił sobie prowadzenie w klasyfikacji najlepszego górala. Na 3,5 kilometra do mety, do przodu wystrzelił Matej Mohoric (Bahrain – Victorious). Słoweniec długo utrzymywał się tuż przed rozciągniętą grupą – został złapany w samej końcówce, po rozpoczęciu sprintu przez swojego drużynowego kolegę, Jonathana Milana. Włoch sięgnął po zwycięstwo, wyprzedzając Sachę Modolo (Bardiani-CSF-Faizane) i Mirco Maestriego (EOLO-Kometa).

Na 19. pozycji uplasował się Jakub Kaczmarek (HRE Mazowsze Serce Polski).

Wyniki pierwszego etapu CRO Race 2022:

Results powered by FirstCycling.com

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments