fot. Trek-Segafredo / Sprint Cycling

Mistrzostwa Świata Anno Domini 2022 rozpoczęte. Tytuł w jeździe indywidualnej na czas elity kobiet obroniła Ellen van Dijk, która pokonała przedstawicielkę gospodarzy Grace Brown i mistrzynię Europy Marlen Reusser. Wśród orliczek historyczny, pierwszy tytuł zdobyła sklasyfikowana na 4. miejscu w elicie Vittoria Guazzini, a na podium stanęły Shirin van Anrooij i Ricarda Bauernfeind. Marta Jaskulska była 5. w rywalizacji do lat 23.

Trasa jazdy indywidualnej na czas liczyła 34,2km i składały się na nią dwie kręte rundy po ulicach Wollongong. Panie do pokonania miały łącznie 312 metrów przewyższenia, a najtrudniejszym fragmentem rywalizacji był podjazd pod Mount Ousley (0,7km; 6,7%). Na rampie startowej zameldowały się dwie Polki – Agnieszka Skalniak-Sójka i walcząca zarówno w elicie, jak i wśród debiutujących na Mistrzostwach Świata w rywalizacji o osobne medale stawce orliczek.

42 zawodniczki zostały podzielone na 3 grupy startowe, między którymi były dość długie przerwy. W pierwszej czternastce na trasę ruszało kilka faworytek, przede wszystkim rywalizacji orliczek, a także pierwsza z Polek – Agnieszka Skalniak-Sójka.

Jako pierwsza na trasie tegorocznych Mistrzostw Świata pojawiła się 22-letnia Niemka Ricarda Bauernfeind. Reprezentująca na co dzień Canyon//SRAM Generation kolarka przez wielu była typowana do walki o medal w kategorii do lat 23, podobnie jak goniące ją Marie Le Net (Francja) i przede wszystkim Shirin van Anrooij (Holandia).

Na trasie mieliśmy dwa pomiary czasu – oba na Mount Ousley. Po 7,3km najmocniej otworzyła Grace Brown (Australia), która jechała zdecydowanie szybciej od pozostałych rywalek. Na 8. miejscu w 13-osobowej grupie (nie wystartowała Austriaczka Christina Schweinberger) w tym miejscu sklasyfikowana była Agnieszka Skalniak-Sójka.

Wróćmy jednak do reprezentantki gospodarzy – ta frunęła przez całą trasę. 30-latka zdecydowanie prowadziła także na drugim pomiarze (po 24,5km) oraz na mecie – jej wynik to 44:41, który dawał jej gigantyczną przewagę w momencie przecięcia kreski nad wówczas drugą Shirin van Anrooij – Holenderka wykręciła 47:09. Ta zasiadła jednak na gorącym krześle wśród orliczek wyprzedzając Ricardę Bauernfeind (47:38) i Marie le Net (48:03). Młode zawodniczki wyprzedziła Lotte Kopecky (Belgia), która przecięła metę z drugim czasem i stratą 1:37 do liderującej Australijki. Pierwszą część stawki zamykała Agnieszka Skalniak-Sójka – Polka na ten moment rywalizacji osiągnęła 8. wynik – jej czas to 48:45.

Grupa 2
Wśród ruszających nieco przed 3:00 polskiego czasu zawodniczek najlepiej na pierwszym pomiarze zaprezentowały się Kristen Faulkner (USA), Annemiek van Vleuten (Holandia), Ashleigh Moolman (RPA) i Mieke Kröger (Niemcy) – wszystkie traciły jednak przeszło 20 sekund do liderującej Australijki i jechały mniej więcej na poziomie Lotte Kopecky. Nieco wolniej trasę pokonywała Leah Kirchmann (Kanada), pozostałe panie traciły zaś w tym miejscu już znacznie więcej.

Zawodniczki jadące w drugiej grupie były bardzo dalekie od zbliżenia się do Grace Brown. Ashleigh Moolman straciła na mecie do Australijki prawie 3 minuty, niewiele lepiej pojechała Mieke Kröger. Na wirtualne podium wskoczyły kończące tą część stawki Kristen Faulkner (45:54) i Annemiek van Vleuten (46:18) – był to odpowiednio 2. i 3. czas.

Grupa 3
Jako pierwsza z ostatniej czternastki na starcie zameldowała się jedna z faworytek rywalizacji do lat 23 – Vittoria Guazzini (Włochy). Po niej na trasę ruszyły jeszcze m.in. Georgia Baker (Australia), Marta Jaskulska (Polska), Anna Kiesenhofer (Austria), Leah Thomas (USA), Juliette Labous (Francja), Emma Norsgaard (Dania) oraz zamykające stawkę, typowane do pierwszych dwóch miejsc Marlen Reusser (Szwajcaria) i broniąca tytułu Ellen van Dijk (Holandia).

Świetnym otwarciem popisała się młoda Vittoria Guazzini – Włoszka po 7,3km traciła ledwie 7 sekund do fenomenalnej Grace Brown. Oznaczało to, że 21-latka miała w tym miejscu aż 38 sekund nad liderującą dotychczas w stawce orliczek Shirin van Anrooij. Niewiele wolniej od reprezentującej na co dzień FDJ – SUEZ – Futuroscope zawodniczki jechała rywalizująca „jedynie” w elicie Georgia Baker. Niestety tak dobrego otwarcia nie miała Marta Jaskulska, która na pierwszym pomiarze traciła do liderki aż 53 sekundy – był to jednak rezultat tylko nieznacznie gorszy od Shirin van Anrooij, czyli Polka pozostawała w tym miejscu w walce o medal mistrzostw świata.

Dość dobre otwarcie miała także Leah Thomas – Amerykanka po 7,3km traciła do Grace Brown w tym miejscu 21 sekund. Wolniej od niej jechały m.in. Juliette Labous i Emma Norsgaard, za plecami których przez trasę mknęła Marlen Reusser. Szwajcarka przejęła z przewagą niespełna 2 sekund prowadzenie na tym pomiarze, ale długo się nim nie nacieszyła – Ellen van Dijk wykręciła tam jeszcze lepszy czas wyprzedzając swoją główną rywalkę o prawie 9 sekund.

Organizatorzy nie przygotowali pomiaru na półmetku, a to oznaczało, że przyszło nam czekać przeszło 17km by ponownie dowiedzieć się jak idzie poszczególnym paniom. Jako pierwsza zameldowała się tam Vittoria Guazzini – Włoszka traciła tylko 22 sekundy do Grace Brown i tylko kataklizm mógł jej odebrać przyznawany po raz pierwszy w historii złoty medal mistrzostw świata w jeździe indywidualnej na czas orliczek.

Niestety wszystko zapowiadało, że nieco do krążka zabraknie Marcie Jaskulskiej. Polka po 24,5km przegrywała nie tylko z fenomenalną Vittorią Guazzini i Shirin van Anrooij, ale i Ricardą Bauernfeind oraz Marie le Net. Do medalu w tym miejscu nasza biało-czerwona traciła 32 sekundy.

Polskie emocje w tym miejscu nieco ostygły, ale niesamowicie ciekawa była nadal rywalizacja w elicie. Dobrze, acz na miejsca tuż za podium, jechały Leah Thomas i Georgia Baker. Za ich plecami toczyła się jednak walka o medale, w której zapowiadała się mała niespodzianka – Marlen Reusser traciła po 24,5km do Grace Brown 11 sekund. Po złoto pędziła zaś broniąca tytułu Ellen van Dijk – Holenderka była lepsza od czekającej na mecie na rozwój sytuacji Australijki o 22 sekundy.

Finałowe rozstrzygnięcia
Vittoria Guazzini nieco osłabła na ostatnich kilometrach, ale Włoszka i tak zrobiła coś niesamowitego – przegrała o jedynie 39 sekund z Grace Brown i wszystko zapowiadało, że znajdzie się tuż za podium w elicie kobiet. 21-latka mogła jednocześnie świętować zdobycie złotego medalu w rywalizacji orliczek – faworyzowaną Shirin van Anrooij pokonała o 1,5 minuty!

Ostatnie kilometry nie poszły także po myśli Georgii Baker – Australijka, która na drugim pomiarze była na 6. miejscu, na mecie spadła m.in. za Kristen Faulkner czy Annemiek van Vleuten. Jako kolejna na mecie pojawiła się Marta Jaskulska – Polka nieznacznie przegrała z Marie le Net i tym samym została piątą orliczką Mistrzostw Świata 2022. Do medalu zabrakło 31 sekund. Jednocześnie 22-latka wygrała „wewnętrzną rywalizację” z Agnieszką Skalniak-Sójką – pokonała starszą koleżankę o ponad pół minuty.

Wracając jednak do rywalizacji elity – 3. czas na mecie uzyskała Leah Thomas. Na trasie pozostawały już tylko jadące słabiej Lina Marcela Hernández, Juliette Labous i Emma Norsgaard oraz walczące o medale Marlen Reusser i Ellen van Dijk.

Jako pierwsza z tego duetu, acz ku swojemu niezadowoleniu jedynie chronologicznie, na mecie pojawiła się Szwajcarka. Podobnie jak na drugim pomiarze mistrzyni Europy przegrała z Grace Brown co oznaczało, że przypadł jej brązowy medal. Dosłownie chwilę po Marlen Reusser na mecie zameldowała się broniąca tytułu Ellen van Dijk – Holenderka w wieku 35 lat została po raz trzeci w karierze mistrzynią świata w jeździe indywidualnej na czas elity kobiet.

Wyniki Mistrzostw Świata 2022 w jeździe indywidualnej na czas połączonej elity kobiet i orliczek:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments