fot. Tour de Pologne

W peletonie Tour de Pologne jest jeden kolarz, dla którego ten wyścig ma szczególne znaczenie. Mowa o Marku Padunie, kolarzu EF Education-EasyPost i jedynym ukraińskim zawodniku na starcie Tour de Pologne. #RaceForPeace 

Tegoroczne hasło to „Wyścig dla pokoju” na znak solidarności i wsparcia dla narodu ukraińskiego. Hasło, które po raz kolejny podkreśla wartości imprezy oparte na braterstwie i pokoju.

„W grupie jest tylko dwóch ukraińskich kolarzy – wyjaśnia 26-latek z Doniecka – to ja i Andrii Panomar z zespołu Drone Hopper – Androni Giocattoli. Czasami rozmawiamy ze sobą, mimo że z wyścigami nie jest łatwo.”

„Wyścig w tym roku postarał się, aby przejechać blisko granicy z Ukrainą” – kontynuuje. „To miły gest ze strony organizatorów w trudnym czasie dla mojego kraju. Na szczęście moja rodzina ma się dobrze, często ze sobą rozmawiamy. Kiedy zobaczyłem bransoletki z flagą Ukrainy i ukraińską flagę na okładce folderu wyścigu, pomyślałem, że to coś fantastycznego. Szczerze mówiąc, dla mnie jest to moment nostalgii, zarówno ze wsparciem, jakie wyścig okazuje narodowi ukraińskiemu, jak i za dobrymi czasami, jakie miałem w Polsce w młodości. Właściwie znam dobrze miasto mety, Zamość, ponieważ mieszkałem tam przez jakiś czas, a także znam ten region.”

Co sądzisz o Tour de Pologne?

– To wyścig, w którym zawsze staram się uczestniczyć. Za każdym razem, gdy tu przyjeżdżam jest to ekscytujące, Polska jest pierwszym krajem, który odwiedziłem, gdy jako młody człowiek wyjechałem z Ukrainy. Zawsze będę miał specjalne połączenie z tą ziemią.

A z technicznego punktu widzenia?

– Z technicznego punktu widzenia muszę zobaczyć jak moje ciało zareaguje po miesięcznej nieobecności w wyścigu. Zrobię wszystko, co w mojej mocy, aby uhonorować koszulkę, którą noszę i wyścig. Z pewnością będę przeżywał wielkie emocje dzień po dniu.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments