fot. Quick-Step Alpha Vinyl Team

Triumfatorem 4. etapu Ethias-Tour de Wallonie 2022 został Davide Ballerini. Prowadzenie w klasyfikacji generalnej w przeddzień zakończenia rywalizacji obronił Robert Stannard (Alpecin-Deceuninck).

Dziś na kolarzy czekało nieco ponad 200km z Durbuy do Couvin. Po drodze znalazło się wiele górskich premii, acz tą kluczową mogła być zlokalizowana ledwie 5,7km od mety wspinaczka pod Côte du Barrage du Ry de Rome (5,3km; 3,1%). Niech nikogo nie zmylą jednak procenty – w środku hopki był bowiem krótki zjazd, a realnie były to dwa fragmenty o nachyleniach około 6%.

Ucieczka dnia zawiązała się bardzo szybko, a znaleźli się w niej wyłącznie kolarze niegroźni dla lidera klasyfikacji generalnej. W odjeździe kręcili Kenneth Vanbilsen (Cofidis), Cameron Wurf (INEOS Grenadiers), José Joaquín Rojas (Movistar Team), Davide Ballerini (Quick-Step Alpha Vinyl Team), Ivo Oliveira (UAE Team Emirates), Thijs Aerts (Baloise – Trek Lions). Harcownicy szybko zyskali 7 minut przewagi.

Na 110km przed metą z peletonu ruszyła kontra w składzie Victor Campenaerts (Lotto Soudal), Dries De Bondt (Alpecin-Deceuninck), Shane Archbold i Jonas Koch (obaj BORA-hansgrohe). Na starcie swojej akcji mieli około 4 minut straty do ucieczki dnia. Zdołali odrobić około 45 sekund, ale główna grupa ich złapała i nastąpiło ponowne rozluźnienie.

Wszystko to sprawiło, że 65km przed metą odjazd ponownie miał prawie 7 minut przewagi. Peleton miał jednak wydarzenia pod kontrolą i pominąwszy drobne kraksy jechał cały czas zbity, czujny i gotowy by złapać uciekinierów w odpowiednim momencie.

U podnóża ostatnich kilku hopek w głównej grupie doszło do tzw. „selekcji od tyłu”. Odczepiono praktycznie wszystkich sprinterów, a mocne tempo nadawali głównie zawodnicy Lotto Soudal. Świetną zmianę dał triumfator wczorajszego odcinka, Arnaud De Lie, który pracował najprawdopodobniej na 10. w klasyfikacji generalnej Maxima Van Gilsa.

9km przed metą zaczęły się skoki, a na czele (tj. kilka sekund za 3-osobową ucieczką dnia) znaleźli się Mattias Skjelmose Jensen (Trek – Segafredo), Lorenzo Rota (Intermarché – Wanty – Gobert), Omer Goldstein (Israel – Premier Tech) i jadący w pomarańczowej koszulce lidera Robert Stannard (Alpecin-Deceuninck). Po chwili dołączył do nich jeszcze Maxim Van Gils (Lotto Soudal).

Kontratakujący kolarz Trek-Segafredo złapał ostatki z ucieczki dnia na 5km przed metą. Mattias Skjelmose Jensen tym samym przypuszczał atak nie tylko po wygraną etapową, ale i po przejęcie prowadzenia w całym wyścigu w przededniu jego zakończenia. Za jego plecami kręcił dość duży peleton, ale nie zdołali oni złapać 4-osobowej grupki. Po wygraną sięgnął Davide Ballerini, drugi był José Joaquín Rojas, trzecie miejsce zajął Ivo Oliveira, zaś bez bonifikaty etap skończył Mattias Skjelmose Jensen. Niewielki peleton przyprowadził Biniam Girmay (Intermarché – Wanty – Gobert).

Wyniki 4. etapu 43. Ethias-Tour de Wallonie:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments