Fot.: Modern Adventure Pro Cycling / Sprint Cycling

Ben Oliver (Modern Adventure Pro Cycling) triumfował na ostatnim odcinku tegorocznej edycji Ethias-Tour de Wallonie. To jego drugi etapowy triumf na tej imprezie. W końcówce doszło do kraksy, na skutek czego o zwycięstwo walczyło zaledwie kilku kolarzy. Reprezentant Nowej Zelandii wygrał też cały wyścig.

Ostatniego dnia zmagań w ramach belgijskiej imprezy na kolarzy czekało wymagające 176,5 kilometra (Bassenge – Aubel). Mocno pofałdowana trasa zapowiadała ofensywne i dynamiczne ściganie. To właśnie na finałowym etapie miały się rozstrzygnąć losy klasyfikacji generalnej Ethias-Tour de Wallonie 2026. Organizatorzy przygotowali dla zawodników kilka premii górskich 1. kategorii oraz dwie premie górskie 2. kategorii.

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 13:20. Na początku samotnej akcji spróbował Senne Thonnon (Team Flanders-Baloise), ale dość szybko go złapano. Wkrótce w peletonie doszło do podziału, a w pierwszej grupie znaleźli się m.in.: lider wyścigu Riley Sheehan (NSN Cycling Team), Liam Slock (Lotto Intermarché), Kim Heiduk i Axel Laurance (Netcompany INEOS), Laurence Pithie (Red Bull-BORA-hansgrohe) czy też Dries De Bondt (Team Jayco AlUla). Po pewnym czasie wszystko się jednak zjechało.

Ostatecznie w ucieczce znaleźli się Pelayo Sánchez (Movistar Team), George Wood (Mg.K Vis Costruzioni e Ambiente), Jonah Killy Gianni Marchand (Tarteletto-Isorex), Michiel Lambrecht Siebe Deweirdt (Team Flanders-Baloise), Dries De Bondt (Team Jayco AlUla), Noah Ramsay (Alpecin-Premier Tech), Kenny Molly (Van Rysel Roubaix), Kay De Bruyckere (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team) oraz Arthur Van den Boer (Baloise Verzekeringen – Het Poetsbureau Lions). Premię górską 1. kategorii Côte des Forges (1,3 km ; 6,9%) wygrał George Wood, który zdobył 10 punktów do klasyfikacji górskiej i był wirtualnym liderem tego rankingu. W międzyczasie wyścig opuścił Lars Daelmans (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team). Tempo w głównej grupie dyktowała ekipa Alpecin-Premier Tech.

120 kilometrów przed metą ucieczka miała około 2,5 minuty zapasu nad peletonem. Na szczycie podjazdu 1. kategorii Côte de Fraiture (2,5 km ; 6,1%) jako pierwszy zameldował się Jonah Killy, który dzielnie walczył z Woodem o zwycięstwo w klasyfikacji górskiej. W tym momencie Wood miał 48 punktów, a Killy 42. Ucieczka powiększyła swoją przewagę do ponad 3 minut. Emocji nie brakowało również podczas wspinaczki na Côte de la Redoute (1. kategoria – 1,6 km ; 9,4%). Wygrał tam Wood, powiększając swoją przewagę nad Killym. Na lotnym finiszu Louveigné najlepszy był z kolei Dries De Bondt, który wywalczył 3-sekundową bonifikatę czasową. Peleton zmniejszał stratę do czołówki.

Goniła ekipa Netcompany INEOS, wspomagana przez Red Bull-BORA-hansgrohe. Panowie rywalizowali w deszczowych warunkach. Na Côte de Cornesse (1. kategoria – 1,5 km ; 8,2%) również triumfował George Wood. W pewnym momencie od peletonu odpadli m.in. Florian Sénéchal (Alpecin-Premier Tech) i Jordi Meeus (Red Bull-BORA-hansgrohe). Pozostało tam około 35 zawodników. Francuz zdołał jednak powrócić do głównej grupy. U Belga ta misja również zakończyła się sukcesem. Wszystko się rozciągnęło. Jakiś czas później peleton dogonił kilku zawodników z czołówki (w tym gronie byli Ramsay, Van den Boer, Wood i Marchand).

Po chwili na czele nie było już nikogo z ucieczki. O całą pulę walczyła grupa faworytów. Do mety pozostało 75 kilometrów. Kolarze wjechali na rundy. Tempo dyktował Jordi Meeus, a po 3 sekundy bonifikaty czasowej na lotnym finiszu Aubel sięgnął jego kolega z drużyny – Laurence Pithie. 2 sekundy wywalczył tam lider wyścigu – Riley Sheehan (NSN Cycling Team), a 1 sekundę na swoim koncie zapisał triumfator 4. odcinka Tour de Wallonie 2026 – Arnaud De Lie (Lotto Intermarché). W grupie faworytów jechało około 20 zawodników. Swojej szansy szukał Natnael Tesfatsion (Movistar Team), ale szybko go złapano. Nie odpuszczali zawodnicy Netcompany INEOS.

Panowie po raz pierwszy przejechali przez linię mety. Wielkimi krokami zbliżała się premia górska 2. kategorii Côte de Stockis (0,9 km ; 6,3%). Tempo zaczęła narzucać grupa Red Bull-BORA-hansgrohe, w tym Adrien Boichis. Po raz kolejny aktywny był Dries De Bondt. Ostatni lotny finisz (Aubel) na mapie piątkowego etapu wygrał Riley Sheehan, który wywalczył 3 sekundy bonifikaty czasowej. Drugi był tam Laurence Pithie. Później swojej szansy szukał m.in. Even Yemane (BIKE AID).

Od grupy faworytów oderwali się Pim Ronhaar (Baloise Verzekeringen – Het Poetsbureau Lions) oraz Alvaro Sagrado (Team Storck-MRW Bau). Panowie wyrobili sobie kilka sekund przewagi, a do mety pozostało 28 kilometrów. Goniła ekipa Lotto Intermarché, wspomagana później przez Modern Adventure Pro Cycling. Ostatnią górską premię na własną korzyść rozstrzygnął Alvaro Sagrado. Na 12 kilometrów do mety Hiszpan i Holender mieli 8 sekund zapasu nad grupą faworytów.

Sagrado został nieco z tyłu i został dogoniony jako pierwszy. Wkrótce jego los podzielił Ronhaar. Tempo dyktowała grupa Netcompany INEOS. Zawodnicy wjechali na ostatnie 5 kilometrów. Widoczni byli m.in. Kim Heiduk oraz Tobias Foss. W grupie faworytów jechało około 25 zawodników. Zaatakował Natnael Tesfatsion, a pogoń prowadził Adrien Boichis. Erytrejczyk został złapany. Rozpoczęły się przygotowania do sprintu. Dla Arnauda De Lie pracował Liam Slock. Belg nie sięgnął jednak po drugie etapowe zwycięstwo z rzędu, ponieważ w piątek wygrał Ben Oliver (Modern Adventure Pro Cycling – to jego drugi etapowy triumf na tej imprezie). Dzięki temu reprezentant Nowej Zelandii wygrał też cały wyścig! W samej końcówce doszło do kraksy, w związku z czym o zwycięstwo walczyło zaledwie kilku zawodników. Drugie miejsce na ostatnim odcinku wywalczył Killian Théot (Van Rysel Roubaix), a trzeci był Arnaud De Lie (Lotto Intermarché).

Wyniki 5. etapu Ethias-Tour de Wallonie 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Klasyfikacja końcowa Ethias-Tour de Wallonie 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułGiro d’Italia Women 2026: Célia Gery sięga po etapowe zwycięstwo, kraksa liderki
Następny artykułBerlin gospodarzem torowych Mistrzostw Europy w 2027 roku
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze