fot. UAE Team Emirates

Za nami kolejny ciężki etap Tour of Slovenia 2022. Po wygraną w ośrodku narciarskim Velika Planina sięgnął Rafał Majka, któremu do końca towarzyszył Tadej Pogačar. Kolarze UAE Team Emirates w odwrotnym niż na dzisiejszym odcinku układzie prowadzą także w klasyfikacji generalnej.

To miał być królewski etap słoweńskiego wyścigu, ale czas pokazał, że już przed nim doszło do wielu rozstrzygnięć w generalce tej imprezy. Na kolarzy czekało dziś kilka podjazdów, spośród których to ten prowadzący na metę był najtrudniejszy. Velika Planina to 8,2km o średnim nachyleniu 7,6%.

Po starcie do przodu ruszyli Tomasz Budziński (HRE Mazowsze Serce Polski),Lionel Taminiaux (Alpecin-Fenix), Samuele Zoccarato (Bardiani-CSF-Faizanè), Xabier Mikel Azparren (Euskaltel – Euskadi), Umberto Marengo (Drone Hopper – Androni Giocattoli), Iván Cobo (Equipo Kern Pharma), David Per (Adria Mobil), Francesco Carollo (Mg.K Vis-Color for Peace-VPM) oraz Viktor Potočki (Ljubljana Gusto Santic). Grupa kręciła około 3 minuty przed prowadzonym przez UAE Team Emirates peletonem.

Uciekinierzy dzielili między siebie kolejne górskie i lotne premie. Na szczycie Črnivec zmianę za plecami dziewiątki dali kolarze Bahrain – Victorious, a różnica zaczęła powoli maleć. 22km przed metą z peletonu wyskoczyła 3-osobowa grupka, w której znalazł się 4. kolarz klasyfikacji generalnej, czyli Nicola Conci (Alpecin-Fenix). Współpracować z nim niekoniecznie chcieli Jan Tratnik (Bahrain) i Matteo Sobrero (BEX), zatem ta akcja była skazana na niepowodzenie.

Ostatecznie tylko Słoweniec przeskoczył do ucieczki dnia, która wzmocniona o byłego kolarza CCC Sprandi Polkowice zachowywała przez pewien czas 30 sekund przewagi nad grupą faworytów. Harcownicy zakończyli swoją przygodę u podnóża finałowej wspinaczki – wówczas zredukowany peleton zaczął się mierzyć z Velika Planiną (8,2km; 7,6%).

Na dość wczesny atak zdecydował się Fernando Barceló (Caja Rural – Seguros RGA), za którym w dwójkową pogoń ruszyli… Tadej Pogačar i Rafał Majka (UAE Team Emirates). Polsko-słoweński duet minął Hiszpana i tak jak każdego dnia zaczął jazdę w swojej, niedostępnej dla rywali lidze. Pogoń prowadzili głównie Domen Novak (Bahrain) i Lorenzo Fortunato (EOLO-Kometa), ale nie była ona skuteczna.

Gdy zmianę w pogoni dał Sean Bennett (China Glory Continental Cycling Team) to nieco zmienił się układ sił w drugiej grupie, ale kolarze z UAE mieli już prawie minutę przewagi nad rywalami. Do końca etapu nic się już nie zmieniło, a polscy kibice mogli świętować kolejny sukces naszego Zgreda!

Pół żartem, pół serio o wygranej Polaka zadecydowała najprawdopodobniej gra w papier, kamień, nożyce. A może Rafał i Tadej zrobili to tylko dla żartu do kamer? Tego pewnie nie dowiemy się nigdy.

Wyniki 4. etapu Tour of Slovenia 2022:

guest
4 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Paweł
Paweł

Absolutna dominacja, TDF zapowiada się niezwykle ciekawie tym bardziej że główni pretendenci do wygrania touru omijają się podczas przygotowań

Marshall
Marshall

Po prostu odjechali. TDF będzie wręcz ekscytujący! Jaki plan UAE na TDF – Pogaćar na generalke a Rafał Majka na klasyfikację górską i być może na pierwszą 10-kę w generalce. Tak obstawiam!

Marek
Marek

Oj… Więc tak… Jechał Tadej i tyle. Przecież nie było tam nikogo nawet że średniaków a co dopiero z pierwszego garnituru. Ok, Tadej i tak pewnie by wygrał ale nie miał się z kim ścigać.
On jechał w tlenie, Majka sapał jak lokomotywa, zerknijcie na relacje i bliskie ujęcia.
Na TdF Majka będzie ciągnął dwa km i tyle, spłynie odpoczywając. O żadna koszulkę nie będzie walczył bo na to trzeba poświęcić takiego zawodnika. Majka ma być głównym pomocnikiem więc nie będzie się szarpał w ucieczkach.
Tyle, realia są oczywiste.

Breek
Breek

Marek ma rację. W Słowenii była możliwość „dopieszczenia” Rafała. W TdF nie będzie już miejsca na sentymenty.