fot. SEG Cycling

Stephen Williams (Bahrain – Victorious) wygrał pierwszy etap Tour de Suisse – Brytyjczyk był najszybszy z kilkunastoosobowej grupy i tym samym został liderem wyścigu. Na kolejnych pozycjach finiszowali Maximilian Schachmann (BORA-hansgrohe) i Andreas Kron (Lotto Soudal).

Górzystym etapem ze startem i metą w Küsnacht rozpoczął się ośmiodniowy wyścig Tour de Suisse. Zawodnicy rywalizowali na 45-kilometrowej rundzie, pokonywanej czterokrotnie (pierwsze okrążenie było nieco skrócone). Organizatorzy zaplanowali na niej dwie wymagające wspinaczki – Pfannenstiel (4,1 km; 4,6%) oraz Küsnachter Berg (2,5 km; 7,3%). Sześć ostatnich podjazdów zostało oznaczonych jako górska premia – dodatkowo, na trzech ostatnich rundach zawodnicy walczyli o sekundy na lotnych finiszach. Meta zmagań została ulokowana kilka kilometrów za szczytem Küsnachter Berg.

Na początku etapu uformowała się siedmioosobowa ucieczka, którą utworzyli: Lewis Askey (Groupama-FDJ), Johan Jacobs (Movistar Team), Jay Vine (Alpecin-Fenix), Casper Pedersen (Team DSM), Quinn Simmons (Trek-Segafredo), Chad Haga (Human Powered Health) oraz Simon Vitzthum (Szwajcaria). Odjazd wypracował sobie około 4-minutową przewagę nad peletonem, w którym ciężar pogoni wzięła na siebie ekipa BORA-hansgrohe.

W międzyczasie do czołówki próbował doskoczyć Brent Van Moer, jednak pogoń Belga z Lotto Soudal nie powiodła się. Uciekinierzy mogli w spokoju skupić się na walce o punkty na lotnych i górskich premiach – sprinterski finisz padł łupem Quinna Simmonsa, natomiast na podjeździe pod Pfannenstiel jako pierwszy zameldował się Johan Jacobs.

Na niewiele ponad 90 kilometrów do mety, z ucieczką pożegnał się Lewis Askey. Chwilę później kolarze walczyli na górskiej premii na podjeździe pod Küsnachter Berg, wygranej przez Quinna Simmonsa. Amerykanin zwyciężył też na drugim lotnym finiszu, w okolicach którego do czołówki wrócił Lewis Askey. Brytyjczyk nie utrzymał się jednak w ucieczce zbyt długo – na trzeciej wspinaczce pod Küsnachter Berg ponownie, tym razem na dobre, odpadł od prowadzącej grupki.

W międzyczasie przewaga uciekinierów spadła do niespełna minuty, a w peletonie mogliśmy zobaczyć pierwsze ataki. Od rywali próbowali odjechać między innymi: Philippe Gilbert (Lotto Soudal), Ilan Van Wilder (Quick-Step Alpha Vinyl), Anthony Turgis (TotalEnergies), Roland Thalmann (Swiss Cycling) i Tom Pidcock (INEOS Grenadiers), jednak dość szybko zostali oni doścignięci.

Ostatni podjazd pod Pfannenstiel podzielił ucieczkę – odpadli od niej: Johan Jacobs, Jay Vine i Casper Pedersen. Na czele, z przewagą kilkudziesięciu sekund, utrzymywali się: Simon Vizthum, Chad Haga i Quinn Simmons, który wygrał przedostatnią górską premię. Choć harcownicy, a w szczególności reprezentant Szwajcarii, zaciekle walczyli o to, by nie dać się złapać przez główną grupę, zostali doścignięci przed decydującą, najbardziej stromą częścią Küsnachter Berg.

Tam na atak decydowali się miedzy innymi: Neilson Powless (EF Education-EasyPost), Stefan Küng (Groupama-FDJ), Remco Evenepoel (Quick-Step Alpha Vinyl) czy Jakob Fuglsang (Israel – Premier Tech), jednak nikomu nie udało się odjechać od rywali. Wysokie tempo doprowadziło natomiast do porwania się peletonu i „odczepienia” takich zawodników, jak Gino Mäder (Bahrain – Victorious) czy Daniel Felipe Martinez (INEOS Grenadiers).

Za szczytem finałowego podjazdu, z przodu utworzyła się 15-osobowa grupa faworytów, w której aktywni byli szczególnie: Remco Evenepoel, Jakob Fuglsang czy Aleksandr Vlasov, jednak wszystkie ataki były kasowane. O zwycięstwie zadecydował kilkunastoosobowy finisz, w którym najszybszy był Stephen Williams z ekipy Bahrain – Victorious. Na kolejnych pozycjach finiszowali Maximilian Schachmann (BORA-hansgrohe) i Andreas Kron (Lotto Soudal).

Wyniki pierwszego etapu Tour de Suisse 2022:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments