fot. Grzegorz Trzpil / HRE Mazowsze Serce Polski

Tour of Estonia jest jednym z ciekawszych wyścigów w kalendarzu – w tym roku składa się na niego ponad 3,5-kilometrowy prolog oraz dwa pagórkowate etapy, na których może zdarzyć się wszystko. Do tego dochodzi niecodzienna lista startowa, pełna ekip kontynentalnych, na której znajdziemy też… Team BikeExchange – Jayco. Czy worldtourowcy wyjdą zwycięsko z pojedynku z kolarzami kontynentalnymi?

Trasa

Prolog, 26 maja: Tallin – Tallin, 3,7 km

fot. procyclingstats.com

Po dwóch latach przerwy powraca niespełna 4-kilometrowy prolog po ulicach stolicy kraju, Tallinu. Trasa zmagań jest techniczna, a dodatkowo ulokowano na niej kilkusetmetrowy podjazd, którego nachylenie miejscami sięga 5%. Pierwszy akt zmagań w Tour of Estonia zapowiada się więc na ciekawą walkę między sprinterami, dobrze radzącymi sobie w krótkich prologach, a specjalistami od jazdy na czas. Pretendentami do zajęcia czołowych pozycji i założenia koszulki lidera przed pierwszym etapem będą między innymi:Kaden Groves, Kelland O’Brien (Team BikeExchange) Marceli Bogusławski (HRE Mazowsze Serce Polski) czy Mihkel Raim (Burgos-BH).

Etap 1, 27 maja: Tallin – Tartu, 193 km

fot. procyclingstats.com

Pierwszy etap wyścigu będzie prowadził płaskimi, ale za to wietrznymi szosami, z Tallinu do Tartu. Po drodze kolarze pokonają kilka niewielkich pagórków – na jednym z nich, brukowanym Tommemägi (300 m; 6,3%) w Tartu, ulokowany zostanie finisz zmagań. Profil etapu wskazuje na siłową potyczkę sprinterów, jednak niewykluczone, że do podnóża ostatniej wspinaczki dojedzie okrojona grupa – wszystko ze względu na wspomniany już wiatr, mogący doprowadzić do podziału peletonu.

Etap 2, 28 maja: Tartu – Tartu, 164,8 km

fot. procyclingstats.com

Ostatniego dnia rywalizacji zawodnicy będą ścigali się na dynamicznej rundzie w Tartu, którą pokonają aż 16 razy. Okrążenie ma 10 kilometrów i ulokowano na nim jeden podjazd – znane z wcześniejszego etapu, brukowane wzniesienie Tommemägi, na którym z pewnością dojdzie do wielu ataków. W zależności od układu sił w czołówce, można spodziewać się tu finiszu na wymęczenie z okrojonej grupy bądź walki o zwycięstwo atakujących kolarzy.

Faworyci

Kaden Groves (Team BikeExchange – Jayco) – zdecydowanym faworytami estońskiej „etapówki” będzie ekipa Team BikeExchange – Jayco. Jedyna worldteamowa formacja na liście startowej przywiozła nad Bałtyk bardzo solidnych zawodników, z Kadenem Grovesem na czele. Australijski sprinter dobrze spisuje się w prologach, a dodatkowo w tym sezonie prezentuje chyba najlepszą formę w karierze, co postara się wykorzystać na pagórkowatych etapach ze startu wspólnego. Ekipa Team BikeExchange – Jayco z pewnością nie będzie polegać tylko na Grovesie. Z dobrej strony w Estonii mogą pokazać się też między innymi: ścigający się u siebie Tanel Kangert, Alex Edmondson, Sam Bewley czy utalentowani Campbell Stewart i Kelland O’Brien.

Alan Banaszek i Marceli Bogusławski (HRE Mazowsze Serce Polski) – zwycięski skład mazowieckiej formacji wraca do rywalizacji po niemalże miesiącu przerwy. W zespole Dariusza Banaszka znalazło się kilku kolarzy, mogących liczyć na wysokie miejsce w klasyfikacji generalnej Tour of Estonia, ale szczególnie dwóch zawodników przykuwa uwagę – mowa o Alanie Banaszku i Marcelim Bogusławskim, którzy w tym sezonie prezentują się bardzo dobrze. Na korzyść pierwszego z nich przemawia pagórkowaty charakter trasy, natomiast po stronie Bogusławskiego stoi niesamowita umiejętność jazdy prologów, a także fakt, iż w ubiegłym roku (bez prologu) zajął czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej. To jednak nie jedyne opcje HRE Mazowsze Serce Polski – o dobrą lokatę mogą powalczyć też chociażby Adrian Banaszek, Jakub Kaczmarek czy Tobiasz Pawlak.

Patryk Stosz i Maciej Paterski (Voster ATS Team) – w podobnej sytuacji jest druga polska ekipa kontynentalna, która stanie dziś na starcie niespełna 4-kilometrowego prologu w stolicy Estonii. W pierwszych miesiącach sezonu 2022 najlepiej spisywali się Patryk Stosz i Maciej Paterski, którzy odnieśli po jednym zwycięstwie UCI. To właśnie oni powinni włączyć się w walkę o czołowe lokaty na etapach, ale i w całej klasyfikacji generalnej. Nie można skreślać też innych kolarzy Voster ATS Team, w tym: Jakuba Muriasa, piątego w GP Gorenjska, oraz Damiana Papierskiego.

Madis Mihkels (Team Apler – Tartu2024) – Estonia może cieszyć się obecnie wieloma utalentowanymi zawodnikami – najlepszym z nich wydaje się być Madis Mihkels. Jest on zaledwie pierwszorocznym orlikiem, ale mimo tego zdołał zanotować w tym roku kilka udanych startów w elicie. W trudnych, zachodnich wyścigach – Olympia’s Tour, Tour du Bretagne i Tour du Loir et Cher – kończył etapy na miejscach w czołowej dziesiątce. Ostatnią z tych imprez zakończył na szóstej pozycji w klasyfikacji generalnej. Jego talent dostrzegła przed rokiem ekipa Intermarche-Wanty-Gobert Materiaux – Estończyk od sierpnia zasili belgijską drużynę i będzie reprezentował jej barwy co najmniej do 2024 roku.

Mihkel Raim (Burgos-BH) – mistrz Estonii z pewnością będzie bardzo zmotywowany, by w koszulce w barwach swojej ojczyzny powtórzyć sukces z 2019 roku, kiedy to triumfował w klasyfikacji generalnej Tour of Estonia. Po przejściu do Burgos-BH, Mihkel Raim nie prezentuje się najlepiej – w tym roku tylko czterokrotnie plasował się w czołowej dziesiątce wyścigów UCI. Można jednak spodziewać się, że Estończyk zrobi wszystko, by przełamać się własną publicznością.

W czołówce mogą zameldować się też tacy kolarze, jak: Bartosz Rudyk (Santic-Wibatech), Norman Vahtra (Estonia), Tomas Barta (ATT Investments), Roy Eefting (Allinq Continental Cycling Team), Evaldas Siskevicius (Litwa), Martins Pluto (Łotwa) czy trzeci zawodnik ubiegłorocznej edycji, Polychronis Tzortzakis (Kuwait Pro Cycling Team).

Na starcie wyścigu stanie 19 polskich zawodników: Damian Papierski, Jakub Murias, Mateusz Kostański, Maciej Paterski, Mateusz Grabis, Patryk Stosz, Szymon Krawczyk (Voster ATS Team), Daniel Staniszewski, Ardian Banaszek, Alan Banaszek, Jakub Kaczmarek, Marceli Bogusławski, Norbert Banaszek, Tobiasz Pawlak (HRE Mazowsze Serce Polski), Wojciech Pszczolarski (TUFO – Pardus Prostejov), Paweł Szóstka, Piotr Pękala, Bartłomiej Proć i Bartosz Rudyk (Santic-Wibatech).

Mój typ

Postawię lekko nieoczywiście – Kelland O’Brien sięgnie po zwycięstwo, a w czołowej piątce zamelduje się dwóch Polaków.

Transmisja

Organizatorzy estońskiego wyścigu dbają o jego sferę medialną – z tego powodu transmisja (od startu) będzie dostępna między innymi na facebookowych profilach polskich grup kontynentalnych – HRE Mazowsze Serce Polski i Voster ATS Team. Godziny startu prologu i etapów:

Prolog, 26 maja – 17.30 (koniec około 18.35)

Etap 1, 27 maja – 10.00 (meta w okolicach 14.30)

Etap 2, 28 maja – 13.45 (meta w okolicach 17.40)

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments