fot. INEOS Grenadiers

Egan Bernal podzielił się aktualizacją na temat swojego stanu zdrowia, do którego stopniowo powraca po styczniowej kraksie, kiedy to podczas treningu uderzył w zaparkowany autobus i poważnie ucierpiał. Kolumbijczyk mówi, że nie myśli jeszcze o powrocie, ale nie wyklucza, iż już na przełomie lipca i sierpnia będzie w stanie stanąć na starcie jakiejś imprezy. 

W styczniowym wypadku Egan doznał wielu złamań, ucierpiała między innymi jego kość udowa, rzepka, kręgi oraz żebra. Rehabilitacja 25-latka przebiega zgodnie z planem. Zawodnik ekipy INEOS Greandiers miesiąc temu powrócił do treningów na otwartych szosach, a jeszcze wcześniej przez pewien okres mógł trenować stacjonarnie, na trenażerze.

Zgodnie z informacjami podawanymi przez portal cyclingnews, Kolumbijczyk może powrócić do peletonu już na przełomie lipca i sierpnia, chociaż żadna konkretna data czy wyścig nie zostały jeszcze wybrane. Bernal w wywiadzie dla La Gazzetty dello Sport wypowiadał się na temat swojej obecnej kondycji:

Jeszcze nie myślę o startowaniu czy wygrywaniu wyścigów. Ciężko w tym momencie powiedzieć o jakimś pewnym terminie kiedy powrócę, możliwe, że będzie to jeszcze w tym sezonie, ale póki co jestem skupiony na powrocie do pełni zdrowia.

Zwycięzca dwóch Wielkich Tourów wypowiedział się także o możliwym kalendarzu startowym na przyszły sezon:

W 2023 będę chciał wrócić na wszystkie wyścigi, które miałem w planach w tym roku, lecz przez kontuzje musiałem je odpuścić. Na pewno chcę pojechać przyszłoroczne Giro d’Italia. Nie śledzę teraz wyścigu, ale oglądałem etap z metą na Blockhausie, Richard świetnie sobie radzi i jest jednym z faworytów do końcowego triumfu, trzymam za niego kciuki.

Na koniec Egan dodał jak zmieniło się jego podejście do życia po tak obciążającym przeżyciu:

Gdy przydarza ci się coś takiego zaczynasz doceniać wszystkie małe rzeczy o wiele bardziej. Zmienia to twoje myślenie i nastawienie. Zaczynasz cieszyć się z tego, że możesz mówić, oddychać, chodzić, to prawdziwe błogosławieństwo i teraz jestem tego o wiele bardziej świadomy.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments