fot. Team DSM

Istnieje taka pewna magia, że niektórym zawodnikom jakiś konkretny wyścig jeździ się lepiej niż jakikolwiek inny w kalendarzu. Takie niesamowite połączenie istnieje między Johnem Degenkolbem i wyścigiem Eschborn-Frankfurt, na starcie którego już w niedziele ponownie stanie Niemiec i jego drużyna.

33-latek przed swoją publicznością startował w tej jednodniowej imprezie 8-krotnie. Raz nie dotarł do mety, w pozostałych przypadkach zawsze meldował się w pierwszej siódemce, ba, 5-krotnie stał na podium! Jego seria zaczęła się od zwycięstwa w 2011 roku i niestety jeśli chodzi o triumfy to na tym zakończyła, niemniej niezależnie od formy i wyników z całego roku John zawsze jest groźny na starcie Eschborn-Frankfurt. Starczy powiedzieć, że w mocno anonimowym dla niego sezonie 2021 nadal był drugi w tym klasyku z kalendarza World Tour.

Przeszkody? Na wstępnej liście startowej znajduje się Alexander Kristoff (Intermarché – Wanty – Gobert), a ten to ściganie kocha chyba jeszcze bardziej. Norweg był 6. w 2012 roku, następnie wygrał 4 kolejne edycje w latach 2014-18 (w 2015 roku wyścig się nie odbył), a w dwóch ostatnich zajmował 3. miejsca. To właśnie znalezienia sposobu na prawie 35-letniego sprintera potrzeba będzie Team DSM by osiągnąć sukces.

W następny weekend jedziemy do Niemiec na Eschborn-Frankfurt. Dla nas to zawsze ważny, fajny wyścig w naszym kalendarzu i po solidnym okresie klasyków wystartujemy z Johnem jako naszym liderem. Otrzyma dobre wsparcie od zgranego zespołu, który może mu solidnie pomóc, bo polujemy na świetny wynik dla całej ekipy

— zapowiada przed wyścigiem Eschborn-Frankfurt Rudi Kemna, dyrektor sportowy ekipy Team DSM.

Skład holenderskiej formacji na niemiecką imprezę jednodniową:
John Degenkolb, Nico Denz, Cees Bol, Mark Donovan, Leon Heinschke, Marius Mayrhofer, Frederik Rodenberg

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments