fot. INEOS Grenadiers/Getty Images Sports

Triumfatorem pierwszego etapu, jazdy indywidualnej na czas, podczas Tour de la Provence 2022 został Filippo Ganna. Siódme miejsce zajął debiutujący w nowej ekipie Maciej Bodnar.

Wyścig w Prowansji otwierała licząca nieco ponad 7km czasówka. Próba ta pozbawiona była większych trudności – na trasie znalazł się jeden nawrót mniej więcej pośrodku zmagań, kilka rond do pokonania, a przewyższeń praktycznie nie dało się stwierdzić (w sumie 14m).

Jako pierwszy na trasie pojawił się Kevin Besson (Nice Métropole Côte d’Azur). Francuz szybko oddał jednak prowadzenie, a wartym uwagi wynikiem był ten osiągnięty przez Patricka Bevina (Israel – Premier Tech). Do jego 8:24 przez dłuższy czas nie zbliżał się żaden z rywali.

Nowym, dość zaskakującym liderem, został w pewnym momencie Samuele Battistella (Astana Qazaqstan Team). Jego czas to 8:19. O dwie sekundy lepiej pojechał Tobias Ludvigsson (Groupama – FDJ) i to Szwed był kolejnym liderem. Niestety poprawić tego rezultatu nie zdołał Maciej Bodnar – debiutujący w nowej ekipie mistrz Polski wskoczył na trzecią pozycję, a na zegarze wyświetliły się liczby 8:21.

Na starcie ustawiała się już ostatnia grupa zawodników, a prowadzenie przejął Ethan Hayter (INEOS Grenadiers). Brytyjczyk z wynikiem 8:16 rozpoczął nerwowe oczekiwanie czy ktoś jeszcze go poprawi. Dobry rezultat wykręcił Pierre Latour (TotalEnergies) – w momencie przecięcia mety był czwarty, tuż przed Maciejem Bodnarem.

Ciężko opisać słowami to, co zrobił Filippo Ganna. Kolarz INEOS Grenadiers wykręcił wynik 8:04 i z wielką przewagą triumfował na dzisiejszym etapie. Najlepszy z Polaków (w wyścigu jadą także Kamil Małecki i Łukasz Owsian) zajął 7. miejsce.

Wyniki prologu:

Poprzedni artykułTour of Antalya 2022: Matteo Malucelli wygrywa w cieniu kraksy
Następny artykułMartina Sáblíková z medalem olimpijskim, krążki także dla Team Jumbo-Visma
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze