Foto: GettySport

Mark Cavendish zaliczył niesamowity powrót na Tour de France w 2021 roku, wygrywając cztery etapy, ale pomimo to Fabio Jakobsen sugerował w rozmowie z dziennikarzami, że to najprawdopodobniej on będzie pierwszym sprinterem drużyny Quick-Step Alpha Vinyl podczas francuskiego wielkiego touru.

Cavendish wyrównał w 2021 roku rekord wszech czasów Eddy Merckxa trzydziestu czterech etapowych zwycięstw w Tour de France. „Manxman” przedłużył kontrakt z drużyną Patricka Lefevere’a, ale pomimo to może nie mieć szansy na pobicie sławnego osiągnięcia. Przynajmniej w tym roku.

– Taki w tej chwili jest plan. Czuję się dobrze i chciałbym spróbować. Oczywiście trzeba być w odpowiednio wysokiej formie, ale myślę, że jest to możliwe. Tour jest dla sprintera największym osiągnięciem w kolarstwie, obok Mediolan-San Remo. Jestem bardzo zmotywowany

– powiedział Fabio Jakobsen, który jeszcze nigdy nie startował w Wielkiej Pętli.

Po bardzo poważnej kraksie w Tour de Pologne 2020, 24-letni Holender wrócił do wygrywania w hiszpańskiej Vuelcie, gdzie jego łupem padły trzy etapy.

Podczas zgrupowania drużyny Quick-Step Alpha Vinyl Lefevere mówił, że nie wiadomo jeszcze, czy Cavendish wystartuje w Tour de France. Z kolei Jakobsen pytany, czy czuje się w jakichś sposób nieswojo w stosunku do Brytyjczyka, odpowiedział:

– Myślę, że ja także zasługuję na to, żeby być pierwszym sprinterem w Tour de France. Jeśli nie będę wystarczająco dobry, to nie pojadę. Cavendish wie, że Tour jest moim celem, a on będzie mógł jechać na siebie w Giro. Jego kontrakt został podpisany dopiero pod koniec grudnia, gdy pierwsze plany startowe zostały już zrobione

– wyjaśniał Fabio Jakobsen.

Tymczasem Mark Cavendish wraca do siebie po poważnej kraksie w zawodach torowych w listopadzie, gdzie połamał żebra i przebił płuco.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments