Foto: Team Picnic PostNL

Jeszcze kilka lat temu Fabio Jakobsen (Team Picnic PostNL) był uważany za jednego z najlepszych sprinterów w stawce, ale holenderski kolarz od dłuższego czasu nie potrafi powrócić do swojego dawnego poziomu. Wielu obserwatorów zastanawiało się nad tym, czy oznacza to dla niego koniec kariery po sezonie 2026, ale Holender przyznał, że chciałby kontynuować swoją kolarską przygodę, choć spodziewa się odejścia z Team Picnic PostNL.

Ostatnie lata nie są dla Fabio Jakobsena zbyt szczęśliwe. Pamiętamy m.in. o jego koszmarnej kraksie z Tour de Pologne 2020, a doszły do tego liczne problemy zdrowotne i kontuzje, w tym m.in. operacja zwężonych tętnic biodrowych. Później był jeszcze złamany obojczyk.

Holenderski sprinter doskonale zdaje sobie sprawę ze swojego położenia i przypuszcza, że jego aktualna dyspozycja nie przyniesie mu nowego kontraktu ze strony Team Picnic PostNL, choć jednocześnie Jakobsen przyznał, że nie chciałby kończyć sportowej kariery. Fabio opowiedział o tym w programie De Avondetappe.

Miałem ostatnio badania, w trakcie których mierzono mi ciśnienie krwi w obu nogach. Tak to teraz wygląda. Operacja bardzo mnie wyhamowała. Czuję się trochę lepiej, ale trwa to dłużej, niż się spodziewałem. Czeka nas jeszcze kilka miesięcy pracy, by ponownie spróbować wejść na najwyższy poziom. Wciąż bardzo lubię jeździć na rowerze. Na treningu mogę naśladować sprinty, ale najpierw trzeba do nich dotrzeć – poprzedzają je cztery czy pięć godzin ciężkiego ścigania. Wierzę w stu procentach, że zdołam wrócić do dawnej formy. Mam jeszcze sześć miesięcy w tym zespole [w Team Picnic PostNL; jego kontrakt z tą drużyną wygasa wraz z końcem sezonu 2026 – przyp. red.]. Ostatnie kilka lat nie było takie, jak się spodziewaliśmy. Nie sądzę, aby mój kontrakt został przedłużony, ale nie chcę jeszcze przechodzić na emeryturę. Mam nadzieję ścigać się przez co najmniej 5 kolejnych sezonów, a może nawet dłużej

– mówi Fabio Jakobsen.

Musimy jeszcze chwilę poczekać, aby sprawdzić, czy faktycznie Fabio Jakobsen opuści Team Picnic PostNL. Jeśli tak się stanie, Holender będzie musiał jeszcze znaleźć nowego pracodawcę, a to może być dość trudnym zadaniem, zwłaszcza na najwyższym poziomie. Życzymy mu jednak wszystkiego dobrego i kontynuowania kolarskiej kariery w pełnym zdrowiu. Przypomnijmy, że 29-latek w tym sezonie startował m.in. w takich wyścigach, jak AlUla Tour oraz UAE Tour, ale w żadnej imprezie nie zanotował spektakularnego wyniku.

Poprzedni artykułMedia: Aleksandr Vlasov wróci do Astany? Andrew August w Pinarello Q36.5?
Następny artykułTour de France 2026: Fernando Gaviria złamał obojczyk
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Wiktor
Wiktor

Szkoda Fabio i że to tak się potoczyło. Oby mu się udało!

Łukasz
Łukasz

Kibicuję Fabio z całego serca. Po tym koszmarnym wypadku na TdP nie może dojść do siebie. To świetny sprinter i żal patrzeć jak zmaga się z kolejnymi kontuzjami.

Ricky
Ricky

Łukasz o ile pamiętam to on po wypadku jak wrócił, to robił przez pewien czas całkiem ładne wyniki. Potem przyszedł kryzys, który trwa do dziś…