Fot. Artur Machnik / Naszosie.pl

Pomimo 50 lat na karku Davide Rebellin nie zamierza kończyć kariery. Włoch przedłużył kontrakt z Work Service Vitalcare Videa.

Mało dziś jest na świecie aktywnych kolarzy, którzy z perspektywy peletonu widzieli 40. zwycięstwo etapowe Mario Cipolliniego w Giro d’Italia, największe sukcesy Lance’a Armstronga czy pierwsze wyścigi Alberto Contadora. A Rebellin obserwował to wszystko z bliska jako doświadczony, ponad trzydziestoletni zawodnik. Choć Włoch widział w kolarstwie już w zasadzie wszystko, to wciąż nie jest mu mało.

Oczywiście wiele brakuje mu do formy z 2004 roku, gdy jako pierwszy kolarz w historii zdołał wygrać wszystkie 3 ardeńskie klasyki (później jego wynik powtórzył Philippe Gilbert). Od swojego odejścia z CCC Sprandi Polkowice w 2017 roku ściga się wyłącznie w barwach egzotycznych ekip na poziomie 3. dywizji.

Wciąż jednak zdarza mu się ogrywać młodszych zawodników. Choćby tylko w tym roku udało mu się ukończyć w czołowej „10” Turul Romaniei i Sibiu Tour, a w tym drugim startowały przecież dwie ekipy z World Touru. Wciąż stać go na coś więcej niż tylko wegetowanie w światowym peletonie i na razie stara się z tego korzystać.

Nie zmieniły tego nawet złamania kości piszczelowej i strzałkowej, których nabawił się podczas zeszłorocznego Memoriału Marco Pantaniego. Choć spekulowało się, że kontuzja może oznaczać dla niego koniec kariery, to on zapewniał, że zamierza odejść na własnych warunkach. Dziś natomiast serwis Il Resto del Carlino potwierdził, że zawodnik znalazł się w składzie Work Vitalcare Vega na przyszły sezon.

Poprzedni artykułTeam DSM znów będzie jeździł z holenderską licencją
Następny artykułNaszosowa zapowiedź sezonu: Groupama – FDJ
Bartek Kozyra
Magister politologii, ale bardziej niż polityka pasjonuje go sport. Trenował kolarstwo w Krakusie Swoszowice i biegi średnie w Wawelu Kraków, ale ulubionego sportowego wspomnienia dorobił się startując na 60 metrów w Brzeszczach. W 2017 roku na oczach biegnącej chwilę wcześniej Ewy Swobody wystartował sekundę po wystrzale startera, gdy rywale byli daleko z przodu. W pisaniu refleks również nie jest jego mocną stroną, ale stara się nadrabiać jakością. W liceum wygrał finał międzyklasowego turnieju z drużyną Kacpra Krawczyka.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michal
Michal

Co za typ! Szacun