fot. Bettiniphoto.net

Hiszpański kolarz Oscar Sevilla (Team Medellin) powiedział w wywiadzie dla „El Colombiano”, że w sezonie 2022 będzie kontynuował kolarską karierę, pomimo że ma już 45 lat.

Sevilla od jakiegoś czasu mieszka w Kolumbii i ściga się dla drużyny z tego kraju – Team Medellin. Jest również przyjacielem i partnerem treningowym Egana Bernala.

W wywiadzie dla kolumbijskiej gazety przyznał, że nie planuje jeszcze odwieszać roweru na hak.

– Nie jestem kimś, kto mówi, że chce wygrać to czy tamto. Myślę raczej o tym, aby po prostu cieszyć się tym, co robię. Uważam, że wciąż mogę dać coś kolarstwu. Kocham ten sport. Nie chcę, aby marzenie przerodziło się w koszmar czy w jakiś obowiązek. W momencie, kiedy obudzę się i poczuję, że nie mogę już robić tego tak, jak robiłem to wcześniej, podejmę decyzję o zakończeniu kariery. Pozostało mi pewniej mniej niż więcej czasu, ale w przyszłym roku wciąż chce się ścigać i zobaczyć co się wydarzy

– powiedział Oscar Sevilla.

Hiszpan rozpoczął profesjonalną karierę kolarską w 1998 roku w drużynie Kelme-Costa Blanca, a potem przeniósł się do ekipy Phonak i T-Mobile. Po tym, jak w 2010 roku był związany z aferą dopingową Operación Puerto i otrzymał pozytywny wynik na obecność hydroksyetylu, przeniósł się do Kolumbii, gdzie zaczął ścigać się w mniejszych drużynach.

Sevilla pierwsze zwycięstwo w karierze odniósł w Tour de Romandie (1999), a ponadto był między innymi drugi w klasyfikacji generalnej hiszpańskiej Vuelty (2001) i w tym samym roku zajął miejsce w pierwszej dziesiątce Tour de France.

W minionym sezonie nadal był w stanie zajmować czołowe lokaty, a nawet unosić ręce w geście triumfu. Wygrał etap we Vuelta a Colombia i uplasował się na drugim miejscu w „generalce”, a także zajął trzecią lokatę w Joe Martin Stage Race.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments