Foto: Team DSM

Dość powszechnie znane są problemy z utrzymaniem składu przez włodarzy Team DSM. Atmosfera wydaje się być co najmniej dyskusyjna, kilku kolarzy zerwało kontrakty ze skutkiem natychmiastowym, inni mówią już głośno, że odchodzą. Ich miejsce zająć mają młodzi, ciekawi zawodnicy, a transfery kolejnych zostały właśnie ogłoszone.

Mistrz Europy do lat 23 Jonas Iversby Hvideberg, znany m.in. z triumfu etapowego podczas zeszłorocznego Bałtyk-Karkonosze Tour, acz przede wszystkim z sukcesów na torze Frederik Rodenberg oraz wychowankowie Development Team DSM Marius Mayrhofer i Leon Heinschke to ostatnio ogłoszone ruchy niemieckiej formacji. Oprócz tego swoje umowy przedłużyli Nico Denz i Asbjørn Kragh Andersen.

Z jednej strony te transfery mogą cieszyć kolarskiego geeka, fana młodzieży, z drugiej jednak pokazują w jak głębokim kryzysie jest ten zespół. Już w styczniu odszedł Marc Hirschi, wraz z końcem roku z DSMem pożegnają się Jai Hindley i Michael Storer, mówi się, że odejść planują Martijn Tusveld, Max Kanter, Jasha Sütterlin czy Chad Haga, słowem sprawdzone marki, wobec czego siła tej ekipy wyraźnie słabnie. Czy prowadzenie czegoś, co coraz bardziej zbliża się do poziomu akademii na poziomie World Tour to dobre rozwiązanie? Można mieć małe obawy czy kolarze są w stanie to udźwignąć oraz czy przyniesie to sporo korzyści kolarskim widowiskom.

Wróćmy jednak do tych młodych kolarzy, bo są to bardzo ciekawe transfery. Po tym jak rok temu do Team DSM trafili m.in. Andreas Leknessund i Marco Brenner teraz ekipa raczy nas kolejnymi wielkimi talentami. Jonas Iversby Hvideberg to 22-letni Norweg, mistrz Europy do lat 23 w wyścigu ze startu wspólnego z Plouay. W tym roku w barwach Uno-X Pro Cycling Team świetnie prezentował się na wiosnę, był m.in. 18. w Kuurne-Bruksela-Kuurne.

Naprawdę nie mogę się doczekać dołączenia do zespołu DSM w przyszłym sezonie. Dobrze rozmawialiśmy o planie mojego rozwoju, a zespół ma dla mnie fajny program, który pomoże mi dostosować się do wymogów ścigania się w World Tourze przez kilka następnych sezonów. Fajnie jest też mieć szansę być ponownie w zespole z Andreasem Leknessundem, ponieważ ścigaliśmy się razem od rangi juniorów. Cieszę się również, że mogę być częścią zespołu z wieloma różnymi narodami i kulturami, z zawodnikami i personelem, gdzie będę mógł uczyć się i rozwijać zarówno na rowerze, jak i poza nim

– opowiadał o swoim transferze Jonas Iversby Hvideberg.

Nieco inną sylwetkę ma 23-letni Duńczyk Frederik Rodenberg. On także ścigał się ostatnimi czasy w Uno-X Pro Cycling Team, acz łączył te starty z kolarstwem torowym, w którym odnosił dużo głośniejsze triumfy. Ma na koncie 2 medale olimpijskie w wyścigu drużynowym na 4km czy 3 z mistrzostw świata w tej samej specjalności. Na szosie odnosił póki co mniejsze sukcesy – m.in. wygrał w zeszłym roku etap Bałtyk – Karkonosze Tour.

Od pierwszych rozmów, jakie przeprowadziłem z zespołem DSM, było jasne, że nasze ambicje są ściśle powiązane i od razu poczułem, że to zespół, którego chcę być częścią. Myślę, że to idealne środowisko, w którym mogę się rozwijać i naprawdę nie mogę się doczekać by pomagać w sprincie, by prowadzić pociąg mojej nowej ekipy. Zespół DSM ma tak długą historię i doświadczenie, że wspaniale będzie się uczyć i dalej rozwijać z nimi

– podsumowywał swój nowy kontrakt Frederik Rodenberg.

Czy Team DSM w sezonie 2022 i kolejnych wypali i nadal będzie konkurencyjnym projektem dla innych ekip WT? Czy uda się załagodzić atmosferę w ekipie i zapobiec dalszej fali odejść? O tym pewnie przekonamy się z czasem, acz czysto na papierze trzeba powiedzieć, że włodarze niemieckiej drużyny nadal potrafią ściągać do siebie największe talenty obecnego pokolenia.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments