Karolina Karasiewicz (Pacific Nestle Fitness Toruń) najszybciej zafiniszowała z całego peletonu i o kilka długości roweru przed drugą Darią Pikulik (Ziemia Darłowska) przekroczyła linię mety. Tym samym zdobyła podwójną koronę w tegorocznych mistrzostwach Polski, bo przypomnijmy, że triumfowała także w jeździe indywidualnej na czas. 

Panie w kategorii OPEN, czyli zarówno reprezentantki kolarskiej elity, jak i kolarki ścigające się w kategorii do lat 23, ścigały się na takiej samej trasie, jak juniorzy. W związku z tym miały do przejechania jedną dużą rundę (52 km) oraz dwie małe (po 27 km), co łącznie złożyło się na dystans 133 kilometrów.

Profil dużej pętli (52 km)
Profil małej pętli (27 km)

Na starcie zameldowało się 45 zawodniczek. Do rywalizacji nie przystąpiła Sylwia Kulczyk z drużyny UKS Copernicus Toruń. Z kolei w peletonie znajdowała się obrończyni tytułu Marta Lach (Ceratizit-WNT Pro Cycling) oraz Karolina Kumięga (Nestle Pacific Fitness), która w ubiegłym roku w Kazimierzy Wielkiej triumfowała w kategorii U23.

Panie musiały zmagać się z jeszcze większym upałem niż juniorzy. Temperatura sięgała w cieniu ponad 30 stopni, a wiatr wiał z prędkością 21 km/h.

Mniej więcej na półmetku pierwszej dużej rundy peleton podzielił się na połowę. Na podjeździe pod Chmielno aktywne były między innymi Marta Lach oraz Anna Plichta, a zatem w akcje ofensywne już w tak wczesnej fazie wyścigu zaangażowały się kandydatki do medalu. Te akcje jednak, przynajmniej w tej fazie wyścigu, nie miały powodzenia.

Na końcu dużej rundy na czele wyścigu z dziesięciosekundową znajdowała się Dorota Przęzak z Nestle Pacific Fitness Toruń. Duża grupa wciąż liczyła w tym momencie około 40 zawodniczek. Średnia prędkość na pierwszych 52 km wyniosła około 36 km/h.

Po pierwszej małej rundzie nastąpiła kolejna zmiana na czele wyścigu. Z piętnastoma sekundami przewagi nad peletonem ze wszystkimi największymi faworytkami, przejechały przez linię mety Katarzyna Wilkos (MAT Deweloper Wrocław) i Anna Sagan (Nestle Pacific Fitness Toruń). Obie zawodniczki zostały doścignięte kilka kilometrów później.

Na ostatnie okrążenie peleton wjechał razem, a wprowadziła go bardzo dobrze wyglądająca i gotowa do walki Małgorzata Jasińska, a za nią na drugiej pozycji przejechała obrończyni tytułu Marta Lach. Widać było na twarzach niektórych zawodniczek chęć na atak, który miałby na celu rozegranie wyścigu w inny sposób niż finisz z grupy.

5 kilometrów przed metą na czele znajdowały się Aurela Nerlo i Wioletta Furtak. Ich przewaga była jednak tylko symboliczna – wynosiła około 20 sekund. Jednak wraz ze zbliżaniem się tego duetu do mety przewaga malała.

Kontratakowała Małgorzata Jasińska i Marta Lach, a po piętych deptały im między innymi Agnieszka Skalniak-Sójka i Marta Jaskulska. Działo się w samej końcówce na czele kobiecego peletonu, który zbliżał się do centrum Kartuz. Jak się jednak okazało skoki, to w Kartuzach nie było to, co mogło przynieść złoty medal.

O losach wyścigu zdecydował finisz dużej grupy, który 250 metrów przed metą rozpoczęła Karolina Karasiewicz. Świeżo upieczonej mistrzyni kraju w jeździe na czas nie był w stanie dogonić już nikt. Na ostatnim stopniu podium stanęła Dominika Włodarczyk z MAT Atom Deweloper Wrocław. Tym samym drużyna Nestle Pacific Fitness Toruń idealnie zrealizowała opracowaną taktykę, która zakładała kontrolowanie wyścigu i wysyłanie tzw. stacji przekaźnikowych, którą była między innymi Aurela Nerlo.

Mistrzynią Polski w kategorii U23 została Dominika Włodarczyk z MAT Atom Deweloper Wrocław.

Pełne wyniki znajdują się TUTAJ.

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
giec
giec

duza runda 1×52
mala runda 2×27
razem 133
to ciekawe ….