fot. EF Pro Cycling

Mistrz Ekwadoru Jonathan Caicedo (EF Pro Cycling), który miał kraksę na pierwszym szutrowym sektorze jedenastego etapu wyścigu Giro d’Italia musiał opuścić wyścig. W rezultacie osłabiona została drużyna EF Pro Cycling, która wraz z Brytyjczykiem Hugh Carthym walczy o jak najwyższe miejsce w klasyfikacji generalnej. 

Caicedo był jedną z pierwszych ofiar szutrowych odcinków na etapie do Montalcino. Przewrócił się na pierwszym sektorze, czyli około 69 kilometrów przed metą. Leżeli tam także dwaj kolarze Cofidisu oraz gumę złapał Patrick Bevin z drużyny Israel Start-Up Nation.

– Jonathan Caicedo miał dziś kraksę i natychmiast został zabrany do miejscowego szpitala na badania. Przeszedł badanie tomografii komputerowej, które nie wykazało żadnej poważnej kontuzji, ale spędzi noc w szpitalu, aby być monitorowanym pod kątem wstrząśnienia mózgu. Życzymy naszemu mistrzowi szybkiego powrotu do zdrowia

– napisała drużyna EF Pro Cycling na Twitterze.

Lider podopiecznych Jonathana Vaughtersa Hugh Carthy po jedenastu etapach plasuje się na czwartej pozycji w klasyfikacji generalnej, a do lidera Egana Bernala (INEOS Grenadiers) traci minutę i 17 sekund.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments