Fot. Voster ATS Team

Paweł Cieślik zakończył królewski etap dobrze obsadzonego Tour de Hongrie na siódmej pozycji. Jego kolega z ekipy, Maciej Paterski, pozostał liderem klasyfikacji górskiej.

Czwarty etap wyścigu Dookoła Węgier był najbardziej wymagającym, kończącym się na wzniesieniu odcinkiem. Pewnym było, że to on najmocniej wpłynie na losy klasyfikacji generalnej.

Znakomicie spisał się Paweł Cieślik, który wspierany przez Szymona Rekitę, zdobył finałowe wzniesienie w czołowej dziesiątce. Rekita ostatecznie skończył zmagania na dziewiętnastym miejscu. Przypomnijmy, że w wyścigu udział biorą ekipy WorldTeams oraz ProContinental Teams.

Wcześniej w 4-osobowej ucieczce dnia pracował Maciej Paterski, walczący o zwycięstwo w klasyfikacji górskiej. Dzięki wygranej premii umocnił się na pozycji lidera, a drugie miejsce zajmuje Patryk Stosz.

Tak etap podsumował Paweł Cieślik:

Cały dzień realizowaliśmy założony plan. Ja i Szymon Rekita mieliśmy oszczędzać się na końcówkę, Maciek Paterski walczył o koszulkę górala, a Paweł Franczak, Mateusz Grabis i Patryk Stosz osłaniali nas i pilnowali innych zawodników. Maciek zabrał się w odjazd, z którego wygrał górską premię, z czego bardzo się cieszę, ponieważ zależy nam, by dowieźć czerwoną koszulkę do mety w Budapeszcie.

Obaj z Szymonem czuliśmy się dobrze przed finałowym podjazdem. Zrobiliśmy co w naszej mocy, jednak widać, że brakuje nam jeszcze do zawodników z najwyższej dywizji. Myślę, że gdybyśmy częściej ścigali się razem z nimi, ta różnica coraz bardziej by się zacierała. Jestem zadowolony z dyspozycji całej drużyny i tego jak udaje nam się rozgrywać ten ważny dla nas wyścig. Został nam ostatni etap, chcemy dowieźć do końca swoje miejsca, zwyciężyć w klasyfikacji górskiej oraz powalczyć na finiszu piątego etapu.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments