Tim Merlier (Soudal Quick-Step) wygrał ostatni etap tegorocznej edycji Tour de Hongrie, na etapowym podium znaleźli się jeszcze Alexis Renard (Cofidis) oraz Fernando Gaviria (Caja Rural – Seguros RGA). W klasyfikacji generalnej triumfował Jakob Söderqvist (Lidl – Trek).
Piąty etap wyścigu Tour de Hongrie poprowadzi kolarzy na 147-kilometrowej trasie z Balatonalmádi do Veszprému. Peleton rozpocznie zmagania w okolicach malowniczego Balatonu, zaliczając po drodze lotne finisze w Balatonalmádi oraz Balatonfüred, a także pierwszą górską premię trzeciej kategorii Szentkirályszabadja – Kobanya o długości 1,9 kilometra i średnim nachyleniu 5,7%. Prawdziwym sercem tego etapu będzie jednak wymagająca runda ze wspinaczką pod Tótvázsony-Gella, którą kolarze pokonają aż czterokrotnie jako premię górską drugiej kategorii, ten powtarzalny podjazd liczy 2,2 kilometra przy średnim nachyleniu wynoszącym 6,1%. Ostatni zjazd z tej pętli nastąpi na 26 kilometrów przed metą, a finałowe kilometry, urozmaicone lotną premią w Nemesvámos, będą wiodły po pofałdowanym płaskowyżu, gdzie uzawodnicy powalczą o etapowy triumf w Veszprémie.
Podobnie jak wczoraj, kolarzom nie sprzyjała dzisiaj pogoda i na zawodników od startu czekał ulewny deszcz. Od samego początku oglądaliśmy wiele ataków, aż w końcu na 120 kilometrów przed metą uformowała się ucieczka dnia, w skład której wchodzili: Nikias Arndt (Bahrain – Victorious), Andrea Pietrobon (Team Polti VisitMalta), Siebe Deweirdt (Team Flanders – Baloise), Jamie Meehan (Cofidis), Ezra Caudell (Modern Adventure Pro Cycling), Gerben Kuypers (Pauwels Sauzen – Altez Industriebouw Cycling Team) oraz Erik Fetter (Team United Shipping). Ich przewaga nad peletonem błyskawicznie urosła do około trzech minut.
Na 113 kilometrów przed metą pierwszą górską premię trzeciej kategorii, Szentkirályszabadja – Kobanya, wygrał Erik Fetter, co pozwoliło mu zbliżyć się na dystans 17 punktów do lidera klasyfikacji górskiej, Adriána Benito (Team Polti VisitMalta). Węgier na tym nie poprzestał, na 74 kilometry przed metą okazał się najlepszy na premii pod Tótvázsony-Gella, dzięki czemu zmniejszył swoją stratę do lidera do zaledwie siedmiu oczek.
Węgier dopiął swego i na drugim podjeździe pod Tótvázsony-Gella po raz kolejny triumfował, zostając tym samym nowym, wirtualnym liderem klasyfikacji górskiej.
Mocne tempo nadawane w peletonie przez ekipę UAE Team Emirates – XRG sprawiło, że na 25 kilometrów przed metą strata do ucieczki stopniała do zaledwie 20 sekund. Tak wysokie obroty doprowadziły do natychmiastowego porwania głównej grupy, z której odskoczyło kilku zawodników, którzy dołączyli do ucieczki dnia. W tej akcji znaleźli się między innymi aktualny lider wyścigu Jakob Söderqvist (Lidl – Trek), Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates – XRG) oraz Luke Plapp (Team Jayco AlUla). Ten ostatni natychmiast zdecydował się na kolejny atak, a koło zdołali utrzymać mu jedynie Martin Svrček (Soudal Quick-Step), Krists Neilands (NSN Cycling Team) Benoît Cosnefroy, Juan Sebastián Molano oraz Adrià Pericas (cała trójka UAE Team Emirates – XRG). W odjeździe znalazł się jeszcze Jakob Söderqvist, lecz na jego nieszczęście Szwed uległ kraksie. Choć upadek nie okazał się poważny w skutkach, lider wyścigu stracił szansę na powodzenie akcji i został wchłonięty przez peleton.
Po chwili mocnego tempa nadawanego przez Plappa z czołówki odpadli reprezentanci UAE Team Emirates – XRG i z przodu pozostało już zaledwie trzech kolarzy, utrzymujących około 20 sekund przewagi nad peletonem.
Na 3 kilometry przed metą przewaga prowadzącej trójki stopniała do zaledwie kilku sekund. W tym momencie na atak zdecydował się Martin Svrček, a jego tempo był w stanie wytrzymać jedynie Krists Neilands. W peletonie morderczą pracę wykonywał lider wyścigu Jakob Söderqvist, dzięki czemu główna grupa zdołała dogonić Luke’a Plappa. Na półtora kilometra przed końcową kreską do prowadzącej dwójki zdołał jeszcze doskoczyć Mike Teunissen (XDS Astana Team). Niestety dla uciekinierów, ich akcja została skasowana zaledwie 500 metrów przed metą i o losach etapu musiał zadecydować sprint z dużej grupy.
Jako pierwszy walkę rozpoczął Alberto Dainese (Soudal Quick-Step), co zmusiło Fernando Gavirię (Caja Rural – Seguros RGA) do otwarcia finiszu wcześniej, niż początkowo planował. Po chwili jednak zza jego pleców atomowym przyspieszeniem popisał się Tim Merlier (Soudal Quick-Step) i nie dał już sobie odebrać zwycięstwa, udowadniając, że w płaskich końcówkach tego wyścigu nie ma sobie równych. Drugie miejsce zajął Alexis Renard (Cofidis), natomiast na najniższym stopniu podium stanął Fernando Gaviria. W klasyfikacji generalnej końcowo triumfuje Jakob Söderqvist.
Wyniki 5. etapu Tour de Hongrie 2026:
Results powered by FirstCycling.com









