fot. Mario Stiehl / HRE Mazowsze Serce Polski

Jeżdżący w barwach ekipy HRE Mazowsze Serce Polski Mihkel Raim aktualnie ściga się w Tour de Hongrie. Dziś, na lekko pofałdowanym etapie, postara się o jak najwyższą lokatę.

Ekipa HRE Mazowsze Serce Polski przyjechała na Węgry w bardzo mocnym składzie i z ambicjami na walkę o dobre rezultaty. Dotychczas na dwóch płaskich etapach najwyżej z drużyny Dariusza Banaszka finiszował Alan Banaszek – kolejno na 13. i 14. miejscu. Dziś liderem mazowieckiej ekipy na finisz będzie Estończyk Mihkel Raim.

– Celem na dziś jest osiągnięcie czegoś zwanego wynikiem, ale nie jest to łatwy cel, ponieważ jest tu wiele dużych drużyn i naprawdę musimy o to walczyć. Myślę, że jesteśmy w stanie to zrobić, ale potrzeba też do tego szczęścia

– mówił nam przed etapem.

Do tej pory Mihkelowi Raimowi w węgierskim wyścigu nie udało się zafiniszować. Jak sam mówi, ze względu na bardzo dobrą listę startową poziom Tour de Hongrie jest o wiele wyższy, niż w przypadku poprzednich wyścigów.

– Dotychczas nie jestem zadowolony z tego wyścigu. Nie mogłem też wiele więcej zrobić, ponieważ wczoraj przegapiłem w końcówce jeden zakręt, może byłem zbyt podekscytowany, a końcówka była bardzo chaotyczna. W ostatniej chwili zobaczyłem Alana i chciałem mu pomóc, ale się nie udało. Będę szczęśliwszy, jeśli osiągnę miejsce w czołowej dziesiątce, ale, jak już mówiłem, jest tu wiele dużych ekip, przez co nie można tego porównywać do poprzednich wyścigów.

– dodał.

Dzisiejszy etap Tour de Hongrie rozpoczął się w Veszprem i po 140 kilometrach zakończy się w Tacie. W pierwszej części zlokalizowany jest kilka podjazdów, jednak końcówka jest niemalże płaska, przez co najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest finisz z dużej grupy.

Z Tour de Hongrie Kacper Krawczyk

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments