Do bardzo niebezpiecznej sytuacji doszło dziś podczas szóstego etapu wyścigu Giro d’Italia. Samochód zespołu Team BikeExchange uderzył w tył roweru, którym jechał Pieter Serry.

Mrożąca krew w żyłach sytuacja miała miejsce kilkanaście kilometrów przed metą dzisiejszego odcinka kończącego się na podjeździe pod San Giacomo. Jeden z członków personelu australijskiej ekipy Team BikeExchange dosłownie staranował jadącego przed nim kolarza zespołu Deceuninck-Quick-Step, którym był Pieter Serry.

Na całe szczęście doświadczony Belg był w stanie powrócić na rower i zakończył dzisiejszy etap na 60. lokacie. Miejmy nadzieję, że Pieter Serry nie odniósł żadnych poważnych obrażeń i będzie w stanie dalej jechać w wyścigu Giro d’Italia.

Bardzo ciekawe spostrzeżenia na temat tej skandalicznej sytuacji miał kolarz ekipy EF Education-Nippo Alex Howes, którymi Amerykanin podzielił się na swoim profilu na Twitterze.

W wyniku nowych zasad kolarze nie mają pozwolenia na opuszczanie swoich kurtek na jezdnie, które zbierałyby samochody. Jeden z zawodników oddał swoją kurtkę do auta organizatorów wyścigu i samochód zespołu Team BikeExchange podjechał do niego w celu zabrania jej. Zdecydowania sytuacja typu “WTF”, ale jest to produkt nowych przepisów Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI)

– napisał Howes.

Oczywiście powyżej przedstawiona sytuacja przez Alexa Howesa nie usprawiedliwia szalenie nieodpowiedzialnego zachowania kierowcy. Mimo tego warto wsłuchać się w głos kolarzy i zadać sobie po raz kolejny pytanie. Co Międzynarodowa Unia Kolarska robi, aby poprawić standardy bezpieczeństwa podczas kolarskich wyścigów?

Całe opisane powyżej zdarzenie zostało szczegółowo rozpatrzone przez Komisję Sędziowską. Członek zespołu Team BikeExchange Gen Bates został wykluczony z tegorocznego wyścigu Giro d’Italia. Dodatkowo australijska ekipa została ukarana karą w wysokości 2000 franków szwajcarskich.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
antyburaktean
antyburaktean

Żeby kierowcę smroda tytułować Dyrektorem, niezła megalomania…

KLM
KLM

Gdyby wszystko ogarniały wozy neutralne nie byłoby problemu. A tak to kolarz się cofa, albo samochód wyprzedza peleton. Dlatego czepianie się tu UCI to szukanie problemów na siłę.