fot. UCI

Wout Van Aert i Remco Evenepoel nie pojawią się na rampie startowej podczas mistrzostw Belgii w jeździe indywidualnej na czas. Obaj uznali, że zawody kolidują z ich przygotowaniami do ważniejszych wyścigów.

Pierwszy z nich na razie odpoczywa po zakończonej niedawno kampanii klasyków, podczas której wygrał m.in. Amstel Gold Race i Gandawa-Wevelgem. Niedługo jednak znów zabierze się do ostrej pracy, z myślą o zbliżającym się Tour de France. Już za dwa tygodnie pojedzie do Sierra Nevada, na pierwszy obóz wysokościowy, później weźmie udział w Criterium du Dauphine (30 maja – 6 czerwca), po którym uda się na drugi obóz wysokościowy.

Ten ostatni zakończy się dopiero 19 czerwca, a więc 3 dni po mistrzostwach kraju w jeździe indywidualnej na czas i dzień przed wyścigiem ze startu wspólnego. Mimo to Belg wystartuje w tej drugiej konkurencji. W przeciwnym wypadku nie mógłby być brany pod uwagę przy ustalaniu składu na Igrzyska Olimpijskie, które są dla niego jednym z głównych celów w tym sezonie.

Podobną decyzję podjął zdaniem HLN Remco Evenepoel, który wciąż czeka na Giro d’Italia – swój pierwszy wyścig po kontuzji odniesionej na trasie Il Lombardia. Po włoskim wyścigu również zamierza udać się na obóz wysokościowy, by przygotować się do startu w Tokio.

Pod nieobecność dwóch gwiazd, największe szanse na zwycięstwo powinien mieć trzeci z wielkich belgijskich czasowców – dwukrotny mistrz kraju, dwukrotny mistrz Europy i medalista mistrzostw świata w Innsbrucku – Victor Campenaerts.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments