fot. INEOS Grenadiers

Rohan Dennis wraca na szczyt. Australijczyk, podczas Tour de Romandie, wygrał swoją drugą czasówkę w sezonie pokazując, że jego forma jest coraz bliższa optymalnej.

Bez wątpienia prolog tegorocznego wyścigu dookoła Romandii nie należał do najbardziej klasycznych, lecz mimo to Rohan Dennis zdołał pokazać pełnie swoich możliwości. Australijczyk pokonał Gerainta Thomasa i Richiego Porte o ponad 8 sekund jasno dając do zrozumienia, że wraca na właściwe tory. Sam zawodnik także zauważył, że jego jazda wygląda zdecydowanie lepiej.

Dzisiejszy etap przejechałem na pełnym gazie, a może i mocniej! Od początku nie było łatwo utrzymać dobre tempo, lecz na szczęście udało mi się to, mimo że ostatnie 700 metrów było niezwykle bolesne. Na podjeździe myślałem, że jadę za wolno, ostatnie metry bardzo mi się ciągnęły. W takich momentach sekundy ciągną się jednak w nieskończoność i okazało się że pojechałem znakomicie. Teraz moim celem będzie utrzymanie koszulki lidera. Jutro nie powinno to być jeszcze aż tak trudne, lecz później na pewno znajdą się chętni na założenie żółtego trykotu. Wówczas zobaczymy jak będę się czuł i ustalimy odpowiednią taktykę, gdyż z Geraintem i Richie za moimi plecami jesteśmy w komfortowej sytuacji

– powiedział Dennis po zakończeniu rywalizacji.

Jutro na kolarzy czeka bardzo ciekawy odcinek rozgrywany na rundach w Martigny, gdzie zgodnie z planem przed rokiem miały odbyć się mistrzostwa świata. Podjazdy, jakie przygotowali dla kolarzy organizatorzy będą jednak łatwiejsze, a co za tym idzie szansę dla siebie powinni dostać zawodnicy dobrze czujący się na szybkich finiszach.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments