fot. Saudi Tour/Twitter

Nacer Bouhanni znów narozrabiał. Na finiszu wczorajszego Cholet-Pays de la Loire wykonał bardzo niebezpieczny manewr, za który został zdyskwalifikowany z wyścigu.

Wczorajszy francuski klasyk miał dwóch bohaterów – pozytywnego – Elię Vivianiego i negatywnego – Nacera Bouhanniego. Ten pierwszy po kilkunastu miesiącach posuchy wygrał swój pierwszy wyścig w barwach Cofidisu, natomiast drugi mógł sprawić, że wyścig zakończyłby się podobną tragedią co zeszłoroczny finisz w Katowicach.

Francuz starał się o swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie –  niestety zbyt mocno. W samej końcówce, gdy swoją pracę wykonał jego ostatni rozprowadzający – Thomas Boudat, sprinter próbował wyjść z jego koła, ale niestety nie miał wystarczająco dużo miejsca, by to zrobić, ponieważ na drodze stanął mu Jake Stewart. Co więc zrobił “Bokser”? Próbował przepchnąć młodszego rywala, co prawie zakończyło się groźną kraksą.

Zawodnik Arkei-Samsic dojechał do mety na trzecim miejscu, za Vivianim i Jonem Aberasturim, ale szybko został wykluczony. Z decyzją z pewnością zgadza się jego niedoszła ofiara – Jake Stewart. Dwie godziny po wyścigu Brytyjczyk opublikował tweeta, w którym w niewybrednych słowach skomentował całe zajście:

Hej, Nacer Bouhanni, chciałbym zapytać cię, co sobie wtedy myślałeś, ale wygląda na to, że brakuje ci komórek mózgowych. To prawdziwa ironia, że po wyścigu zarzucałeś mi brak respektu. Tu masz film edukacyjny, który pokazuje, jak wygląda prawdziwy brak respektu

 

 

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments