fot. Szymon Gruchalski / Tour de Pologne

Szef drużyny Jumbo-Visma Richard Plugge odniósł się do ostatniej wypowiedzi Remco Evenepoela (Deceuninck-Quick Step), w której zasugerował, że nikt z jego kolegów nie będzie rozmawiał z Dylanem Groenewegenem, który spowodował kraksę Fabio Jakobsena w Tour de Pologne 2020. 

Przypomnijmy, że Dylan Groenewegen (Jumbo-Visma) został zawieszony do maja tego roku za zmianę linii sprintu podczas finiszu pierwszego etapu ubiegłorocznego wyścigu Tour de Pologne. Spowodowało to kraksę przy bardzo dużej prędkości, w której najbardziej ucierpiał Fabio Jakobsen, który wciąż nie wrócił do ścigania. Od tamtego czasu przeszedł wiele operacji, głównie rekonstrukcji twarzy.

Remco Evenepoel w wywiadzie udzielonym belgijskiemu magazynowi Humo powiedział, że on i jego koledzy z drużyny Deceuninck-Quick Step będą unikać Groenewegena za to, co zrobił w Katowicach.

– Nie możemy mu tego wybaczyć. Nie sądzę, że Fabio musi z nim rozmawiać, słuszne będzie ignorować go. Nie sądzę również, że ktokolwiek z naszej drużyny będzie z nim rozmawiał. On zranił naszego kolegę i nie możemy mu tego wybaczyć

– powiedział zwycięzca Tour de Pologne.

Na te słowa odpowiedział główny menedżer drużyny Jumbo-Visma Richard Plugge, który zdecydowanie nie jest z nich zadowolony.

– W ten sposób Remco Evenepoel zaczyna być częścią tego problemu. Będzie lepiej, jeśli uważnie zastanowi się, zanim powie coś publicznie w mediach. Dylan nie może się doczekać swojego powrotu do ścigania i ma nadzieję, że Fabio także szybko wróci. Obaj zawodnicy mieli ze sobą kontakt, ale nie doszło jeszcze do rozmowy. Czekamy na odpowiedni moment

– powiedział Richard Plugge.

Dylan Groenewegen ma wrócić do ścigania 14 maja w wyścigu Tour of Hungary, a następnie ma pojawić się w Tour of Norway, ZLM Tour, Tour de Wallonie oraz w wyścigach rangi World Tour – BinckBank Tour oraz Tour of Guangxi.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments