fot. Tirreno-Adriatico

Podczas dzisiejszego etapu wyścigu “Dwóch Mórz” Julian Alaphilippe odniósł swoje drugie zwycięstwo w koszulce mistrza świata. Był to, również dla niego pierwszy triumf w 2021 roku.

To był niezwykły dzień dla całego zespołu Deceuninck-Quick-Step. Julian Alaphilippe wygrał drugi odcinek wyścigu Tirreno-Adriatico, a zaledwie kilka minut później w rywalizacji w wyścigu Paryż-Nicea Sam Bennett ponownie unosił ręce w geście triumfu. Bliski zwycięstwa we Włoszech był inny kolarz “Watahy” João Almeida, którego na ostatnich metrach uprzedził właśnie Alaphilippe. Mistrz świata z Imoli opowiedział dziennikarzom po przekroczeniu linii mety, jak z jego perspektywy wyglądały końcowe kilometry.

Byłem skoncentrowany na utrzymaniu swojej pozycji i to była idealna sytuacja dla nas, gdy João Almeida był z przodu, a ja mogłem podążać za atakami na ostatnich kilometrach. Utrzymywałem swoją pozycję z przodu peletonu z pomocą Kaspera Asgreena i Zdenka Štybara. Widzieliśmy João, który na ostatnim kilometrze jechał na maksa, więc byłem skupiony na tym, co się dzieje za mną. Wszyscy jechali już na limicie. Kiedy zobaczyłem João Almeidę, to dałem z siebie wszystko. To zwycięstwo sprawia, że jestem naprawdę szczęśliwy

– mówił uradowany Francuz.

Po zakończeniu drugiego etapu Julian Alaphilippe znajduje się na świetnej drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej wyścigu Tirreno-Adriatico, zaledwie cztery sekundy za liderem Woutem van Aertem (Jumbo-Visma). Kolarz “Watahy” z pewnością będzie chciał walczyć o zdobycie głównej nagrody w wyścigu “Dwóch Mórz”, którą tradycyjnie jest złoty trójząb Posejdona.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments