fot. UAE Tour

Filippo Ganna (INEOS Grenadiers) zwyciężył na drugim etapie UAE Tour. Dla Włocha jest to ósmy triumf w indywidualnej jeździe na czas z rzędu.

Filippo Ganna, który był faworytem dzisiejszej indywidualnej jazdy na czas w UAE Tour, nie zawiódł. Włoch był najszybszy na 13-kilometrowej trasie i wyprzedził drugiego Stefana Bisseggera (EF Education-NIPPO) o 14 sekund. Było to dla niego ósme z rzędu zwycięstwo w indywidualnej jeździe na czas. W tym sezonie Filippo Ganna triumfował już trzykrotnie – poza dzisiejszą wygraną zwyciężał na dwóch etapach francuskiego wyścigu Etoile de Besseges.

– Każdy wyścig jest ciężki. Trzeba być skupionym i mieć „dobre nogi”. Na szczęście byłem dzisiaj dobrze przygotowany, co pozwoliło mi osiągnąć dobry wynik. To była dziwna czasówka, na środku pustyni, ale podobała mi się. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się ją wygrać i chciałbym zachować dobrą formę na następne wyścigi, jak Tirreno-Adriatico

– mówił Filippo Ganna po etapie.

– Każda indywidualna jazda na czas jest moim celem. Staram się być coraz lepszy. To była bardzo szybka czasówka, jechaliśmy 55 km/h, więc było ciężko, dlatego cieszę się, że mogłem ją wygrać

– dodał.

W końcówce Filippo Ganna dojechał do Vincenzo Nibalego (Trek-Segafredo), który startował minutę przed nim. Ostatecznie mistrzowi świata w indywidualnej jeździe na czas nie udało się dogonić kolarza Trek-Segafredo, ale, jak sam przyznał, widok Nibalego motywował go do większego wysiłku.

– Vincenzo Nibali to wielki mistrz. To, że miałem go w zasięgu wzroku motywowało mnie do szybszej jazdy. Chciałem go złapać, ale niestety wjechał na metę przede mną

– mówił zadowolony Ganna.

Po UAE Tour Włoch wystartuje w Tirreno-Adriatico, a następnie w Mediolan – San Remo.