Fot. UAE Tour / Getty Sport

Podczas niedzielnego, pierwszego etapu UAE Tour na tzw. “rancie” uformowała się ponad 20-osobowa ucieczka. Kolarze, którzy nie zdołali utrzymać się w pierwszej grupie, stracili ponad osiem minut. Na czym polega kolarski “rant”? Wyjaśniamy!

Rant

Jest to bolesna formacja, i to dosłownie, powodować też może rozerwanie peletonu w warunkach wyścigowych. Jeśli na czoło wyjdzie grupa, która ustawi wąski wachlarz, kończący się na samej skrajni jezdni, to następny zawodnik z tyłu musi jechać bezpośrednio za zawodnikiem, a nie po jego „zawietrznej”, co powoduje, że jest wystawiony na pełny wiatr. Utrzymanie koła w takiej sytuacji nie należy do łatwych, nawet w warunkach treningowych peleton wówczas „pęka”. Tak wyglądało to na pierwszym etapie UAE Tour:


W rancie utrudnieniem jest także to, że jeśli grupka prowadząca wachlarzem narzuci wysokie tempo, wówczas pęknięcie w rancie jest tylko kwestią czasu. Jeśli „strzeli” któryś z zawodników w dalszej części rantu, przeskoczenie odciętych zawodników do przodu staje się strasznie wymagającym zajęciem. Rantowanie przy silnie wiejącym wietrze jest zabójstwem w peletonie w czasie wyścigu; zwłaszcza jeśli na przedzie dobierze się kilku silnych zawodników, jadących podwójnym wachlarzem. To właśnie zrobili podczas niedzielnego etapu UAE Tour kolarze Deceuninck – Quick-Step’s.

Świetnie zachowanie na rancie i sposób na wygranie wyścigu wyjaśnia materiał Eurosportu: