fot. Team Sky

Były kolarz INEOS Grenadiers – Brytyjczyk Ian Stannard – został nowym dyrektorem sportowym ekipy Trinity Racing, która od tego sezonu będzie ścigać się z licencją kontynentalną.

Ian Stannard ze względu na reumatyzm był zmuszony zakończyć swoją zawodową karierę. Od 2010 roku, czyli początku istnienia Sky Procycling (później Team Sky, Team INEOS i INEOS Grenadiers) był związany z tą ekipą. Jego największym sukcesem w karierze było dwukrotne zwycięstwo w Omloop Het Nieuwsblad. Szczególnie pamiętne jest to z 2015 roku, kiedy w końcówce samotnie pokonał trójkę kolarzy Etixx – Quick Step – Nikiego Terpstrę, Toma Boonena i Stijna Vandenbergha.

Oprócz tego stawał na najniższym stopniu podium Paryż-Roubaix i E3 Harelbeke, a także dwukrotnie triumfował na etapach Tour of Britain. W 2012 roku był też mistrzem Wielkiej Brytanii ze startu wspólnego. Stannard był też cenionym pomocnikiem – brał udział w trzech edycjach Tour de France wygranych przez Chrisa Froome’a. Teraz otworzy nowy rozdział w swojej kolarskiej karierze, ponieważ został dyrektorem sportowym w kontynentalnej drużynie Trinity Racing.

– Byłem pod wielkim wrażeniem postępu Trinity Racing od momentu powstania zespołu w 2018 roku. Szybko stali się jedną z czołowych drużyn rozwojowych w Europie. Nie mogę doczekać się rozpoczęcia nowej roli w nadchodzącym sezonie. Moim celem jest wykorzystanie mojej wiedzy i doświadczenia, by pomóc młodym talentom w stawaniu się lepszymi zawodnikami i, mam nadzieję, pozwolić im osiągać świetne wyniki gdzie tylko będą chcieli: na szosie, w MTB czy w wyścigach szutrowych na całym świecie

– mówił Stannard w komunikacie prasowym Trinity Racing.

Brytyjska ekipa jest kuźnią talentów. Jej, jak na razie, najlepszym wychowankiem jest Tom Pidcock – od początku lutego kolarz INEOS Grenadiers, który jest wielokrotnym medalistą mistrzostw świata w kolarstwie szosowym, przełajowym i górskim. To też jedna z cech, która wyróżnia Trinity Racing na tle innych drużyn. Jej kolarze rywalizują nie tylko na szosie, lecz także w MTB, kolarstwie przełajowym, w wyścigach po szutrach, ale także w kolarstwie na trenażerach. W sezonie Trinity Racing będzie drużyną kontynentalną na szosie, a także zarejestrowanym w UCI zespołem MTB.

– Oczywiście najlepiej znam się na szosie, jednak jestem też bardzo podekscytowany, że w trakcie sezonu będę mógł też zasmakować innych części kalendarza Trinity Racing, w szczególności MTB i wyścigów po szutrach. Zauważyłem, jak zawodnicy korzystają z łączenia startów w różnych dyscyplinach i nie mogę się doczekać, by zanurzyć się w tych światach aby się uczyć i pomóc naszym kolarzom

– dodał.