Foto: Skoda-Tour de Luxembourg

Doświadczony niemiecki kolarz John Degenkolb zdradził swoje plany na sezon 2021. Najważniejszym celem dla zawodnika zespołu Lotto Soudal ma być walka o ponowne zwycięstwo w wyścigu Paryż-Roubaix.

Wiosną 2015 roku John Degenkolb odniósł największe sukcesy w swojej karierze. Ówczesny kolarz zespołu Giant-Alpecin triumfował, zarówno w wyścigu Mediolan – San Remo, jak i w Paryż-Roubaix. Ponowny triumf w “Piekle Północy” jest jednym z najwiekszych marzeń Degenkolba, o czym wspomniał podczas przedsezonowej konferencji drużyny Lotto Soudal.

Moim ulubionym wyścigiem jest klasyk Paryż-Roubaix. Największym marzeniem byłoby powtórzenie zwycięstwa w tym wyścigu

– mówił 32-latek cytowany przez portal Velonews.

Tegoroczna rywalizacja w wyścigach klasycznych odbywających się na bruku zapowiada się ekscytująco. Tak doświadczony kolarz, jak John Degenkolb będzie musiał zmierzyć się ze znacznie młodszymi od siebie i głodnymi sukcesów kolarzami. Mathieu van der Poel oraz Wout van Aert podczas zeszłorocznego wyścigu Ronde van Vlaanderen dali jasny sygnał, że w północnych klasykach, to właśnie oni mogą dominować w najbliższych latach. Rywalizacji z tymi zawodnikami nie obawia się jeden z liderów belgijskiego zespołu Lotto Soudal.

Nie obawiam się ścigania z tymi młodymi kolarzami. Na przestrzeni lat zebrałem wiele doświadczeń, opanowania oraz sprytu. Klasyki to nie jest jazda na czas. Tutaj dużo zależy od doświadczenia i taktyki. Jestem pewien tego, że jesteśmy w stanie uzyskać dobre wyniki w wyścigach jednodniowych

– przyznał Niemiec.

John Degenkolb planując zbliżający się sezon szczególną uwagę zwraca na wyścig ze startu wspólnego na mistrzostwach świata. Przypomnijmy, że w 2021 roku światowy czempionat odbędzie się we Flandrii, gdzie Niemiec będzie chciał powalczyć o tęczową koszulkę. Degenkolb najbliżej zdobycia medalu na mistrzostwach świata był w 2012 roku w Valkenburgu, gdy finiszował na czwartej lokacie.

To nie będzie łatwy wyścig. Będzie to bardzo techniczne ściganie. W zeszłym roku widziałem część trasy i są tam naprawdę krótkie i sztywne wzniesienia. Jeśli pojawię się tam w szczytowej formie, to będę w stanie o coś powalczyć

– zakończył John Degenkolb.