fot. ASO / Pauline Ballet

Irlandzki sprinter Sam Bennett przygotowuje się do zbliżającego się wielkimi krokami sezonu 2021. Celami kolarza “Watahy” w tym roku będą wyścig Mediolan – San Remo oraz Tour de France.

30-letni zawodnik ma za sobą świetny, pierwszy sezon w barwach zespołu Deceuninck-Quick-Step. Sam Bennett, między innymi w 2020 roku wygrał dwa etapy i klasyfikację punktową na Tour de France oraz odcinek hiszpańskiej Vuelty. W 2021 roku mistrz Irlandii sprzed dwóch lat, oprócz dobrych występów w Wielkich Tourach chciałby powalczyć o triumf w “wiosennych mistrzostwach świata”.

Wydaje mi się, że nigdy nie byłem w szczytowej formie podczas wyścigu Mediolan – San Remo. Zawsze mi czegoś tam brakowało, więc dotarcie do finiszu w czołówce byłoby świetne. W ciągu ostatnich dwóch lat byłem coraz bliżej końcowej rozgrywki, ale nie byłem jeszcze wystarczająco silny. Wiem, że w szczycie formy jestem w stanie przetrwać Poggio

– mówił Bennett w wywiadzie dla portalu Cyclingnews.

Do tej pory kolarz zespołu Deceuninck-Quick-Step pięciokrotnie stawał na starcie monumentu odbywającego się na trasie z Mediolanu do San Remo. Z pewnością inną opcją dla ekipy “Watahy” w tym wyścigu będzie obecny mistrz świata Julian Alaphilippe, który wygrywał już “wiosenne mistrzostwa świata” w 2019 roku. Gdyby Francuz nie był w stanie walczyć o zwycięstwo, to Irlandczyk mógłby być jednym z najszybszych kolarzy ze zredukowanej grupy na Via Roma.

Oczywiście kolejnym z wielkich celów, jakie czekają w zbliżającym się sezonie na Sama Bennetta jest, również wyścig Tour de France. Sam Irlandczyk ma zamiar skupić się przede wszystkim na walce o zwycięstwa etapowe, a jeśli pojawi się okazja, to pokusi się on, także o obronę tytułu w klasyfikacji punktowej.

Zdecydowanie będę celować w zwycięstwa etapowe. W tym roku będzie więcej okazji do masowych finiszów z peletonu. Następnie zobaczymy, jaka będzie sytuacja w klasyfikacji punktowej. Będzie to również zależeć od tego, czego oczekuje ode mnie zespół, ponieważ było naprawdę trudno zdobyć zieloną koszulkę zwycięzcy klasyfikacji punktowej. Myślę, że ta pogoń za maillot vert zabiera coś “extra”, gdy walczysz o zwycięstwa etapowe

– zakończył Bennett.