Foto: Il Lombardia

Jakob Fuglsang zamierza w kolejnych sezonach porzucić swoje ambicje walki w klasyfikacji generalnej wyścigów trzytygodniowych. Zamiast tego Duńczyk chce skupić się przede wszystkim na rywalizacji o zwycięstwa etapowe w Wielkich Tourach.

Zwycięzca tegorocznego wyścigu Il Lombardia na przestrzeni ostatnich lat za każdym razem, gdy pojawiał się na starcie jednego z Grand Tourów był wymieniany jako faworyt do wysokich miejsc w klasyfikacji generalnej. Niestety 35-latek z różnych przyczyn, takich jak kraksy, kontuzje lub też z powodu braku optymalnej dyspozycji nie spełniał oczekiwań, zarówno swoich, jak i zespołu kazachskiego zespołu Astany. Jego najlepszym wynikiem w trzytygodniowej rywalizacji w karierze było szóste miejsce w tegorocznym Giro d’Italia.

Fuglsang, którego kontrakt z drużyną Astana – Premier Tech wygasa wraz z końcem 2021 roku udzielił wywiadu duńskiej telewizji TV2. W tej rozmowie mieszkający w Monako kolarz wypowiadał się o swoich planach na kolejny sezon oraz niezbyt pochlebnie oceniał swoją obecną ekipę.

Jeśli zależałoby to ode mnie, to w przyszłości nie skupiałbym się na walce w klasyfikacji generalnej w Wielkich Tourach. Oczywiście byłoby świetnie stanąć na podium Grand Touru, ale każdy rezultat poniżej trzeciego miejsca już mnie nie interesuje. Wiem, że mogę skończyć Giro d’Italia lub Tour de France na szóstej lokacie. Jeśli miałbym stanąć na podium, to wszystko musiałby zafunkcjonować w 100%. Także moja drużyna musiałaby być znacznie silniejsza. Postaram się, więc bardziej skupić się na wygrywaniu etapów oraz na walce o klasyfikację górską wyścigów trzytygodniowych 

– mówił dwukrotny triumfator wyścigu Critérium du Dauphiné.

Na ten moment Jakob Fuglsang nie zdradził swojego szczegółowego harmonogramu startów na 2021 rok. Jednak możemy spodziewać się, że jego głównym celem w pierwszej części sezonu będą ardeńskie klasyki. Następnie Duńczyk powinien wystartować w Giro d’Italia lub Tour de France, gdzie walcząc o triumfy etapowe będzie przygotowywać się do startu na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio. Przypomnijmy, że Fuglsang w Rio de Janeiro w wyścigu ze startu wspólnego zdobył srebrny medal.