fot. INEOS Grenadiers

Odkąd zaczął uprawiać kolarstwo, był bardzo zmotywowany. Ciężko pracował, by zostać profesjonalnym kolarzem. Na La Corsa Rosa przyjechał wspierać swojego lidera – Gerainta Thomasa – lecz z powodu jego kraksy, dostał szansę na walkę w klasyfikacji generalnej. Wykorzystał ją w stu procentach. Poznajcie Tao Geoghegana Harta – zwycięzcę Giro d’Italia 2020.

Przygodę ze sportem zaczął od piłki nożnej, później zabrał się za pływanie. Szło mu bardzo dobrze – w wieku 13. lat był najmłodszym członkiem sześcioosobowej sztafety, która przepłynęła Kanał La Manche. Mimo tego, postawił na kolarstwo. Dołączył do klubu kolarskiego w Hackney – gminie Londynu, w której dorastał – ponieważ był zdenerwowany, że koledzy z drużyn piłkarskich i pływackich często go zawodzili.

Tao wkręcił się w kolarstwo aż tak, że uciekł ze szkoły na prezentację Team Sky. Oprócz zainteresowania tą dyscypliną, od początku ciężko trenował i przyświecał mu jasny cel – zostać zawodowym kolarzem. Miał ku temu dużą motywację, bowiem dość wcześnie zaczął osiągać sukcesy. Do ciężkiej pracy i spełnienia swojego marzenia z pewnością zachęciła go też niespodziewana wygrana w konkursie na przejażdżkę z kolarzami Team Sky. Młody Tao zgłosił się do niego nie licząc na to, że uda mu się zwyciężyć. A jednak – został wylosowany, przez co mógł spotkać się ze swoimi idolami.

Kariera Tao rozwijała się w bardzo dobrym kierunku. Brał udział w programach rozwojowych British Cycling i ścigał się z sukcesami zarówno na szosie, jak i na torze, jednak w późniejszym wieku skupił się na pierwszej z wymienionych odmian kolarstwa, ponieważ – jak sam mówił – “nie był wystarczająco szybki, by móc rywalizować na torze”. Tao świetnie prezentował się w juniorskich wyścigach – zwyciężył w Tour of Istria i Giro della Lunigiana oraz meldował się w czołówkach takich wyścigów, jak Paryż-Roubaix Juniorów (trzecie miejsce), Wyścig Pokoju Juniorów, Int. Junioren Driedaagse van Axel czy Keizer des Juniores. Zaowocowało to podpisaniem kontraktu z Bissell Development Team (późniejsze Hagens Berman Axeon). Tam mógł rozwijać się pod okiem Axela Merckxa, który wypuścił do World Touru takich kolarzy, jak Jasper Stuyven, Lawson Craddock, George Bennett, Taylor Phinney czy Alex Dowsett.

Starty w ekipie syna wielkiego Eddy’ego zaczął z wysokiego C. Zajął 15. miejsce w Ronde van Vlaanderen U23, a tydzień później był trzeci w młodzieżowej odsłonie Liege – Bastogne – Liege. Później miał okazję wziąć udział w wyścigach rangi HC – Amgen Tour of California oraz Tour of Utah, w których zdobył cenne doświadczenie. Po powrocie z USA stanął na starcie prestiżowego Tour de l’Avenir, gdzie zajął dziesiąte miejsce. Po “młodzieżowym Tour de France” pojechał jeszcze Tour of Britain (2.HC), w którym był piętnasty, a następnie wystartował w mistrzostwach świata w Ponferradzie. Wyścig ze startu wspólnego ukończył na 103. pozycji. W kolejnym sezonie znów zajął trzecie miejsce w “Staruszce” dla orlików. Był szósty w Trofeo Piva i 13. w generalkach Amgen Tour of California i Tour of Utah. Zajął też ósme miejsce w Tour of the Gila. Z tego powodu zainteresował się nim Team Sky, który wziął go na staż. Tao mógł przejechać kilka wyścigów z takimi zawodnikami, jak Bernhard Eisel, Ben Swift, Richie Porte czy Vasil Kiryienka. Brytyjski dream team chciał podpisać kontrakt z Tao, lecz ten – za namową Axela Merckxa – odmówił. Belg powiedział mu, że umowa z Team Sky to wielka szansa, ale tak naprawdę w swojej karierze – mimo wielu wysokich miejsc – Tao nie wygrał praktycznie niczego, więc nie pokazał, że może być prawdziwym liderem.

Tao Geoghegan Hart posłuchał Axela Merckxa i rok 2016 spędził w ekipie Axeon Hagens Berman. Zwyciężył wtedy w Trofeo Piva, był drugi w generalkach Wyścigu Pokoju U23 i Tour de Savoie Mont Blanc, w którym pokonał go Enric Mas. Obydwa amerykańskie wyścigi kategorii HC – Amgen Tour of California i Tour of Utah – ukończył na dwunastym miejscu. Następnie był szósty w Tour de l’Avenir i czternasty w Tour of Britain. Swoimi wynikami potwierdził, że ma papiery na zostanie bardzo dobrym kolarzem i w 2017 przeszedł na zawodowstwo w ekipie Team Sky. Już w drugim starcie w sezonie – w Trofeo Serra de Trauntana – zajął drugie miejsce. W kolejnych wyścigach zbierał doświadczenie i pełnił rolę pomocnika.

Na przełomie maja i kwietnia na ósmej pozycji ukończył Tour de Yorkshire i Amgen Tour of California, a później zajął 14. miejsce w Tour de Suisse. Resztę sezonu przejechał jako pomocnik. Kolejny rok Tao zaczął spokojnie. Jego pierwszym bardzo dobrym rezultatem była piąta lokata w Amgen Tour of California. Po powrocie do Europy ukończył Criterium du Dauphine na 13. miejscu, a później był piąty w Vuelta a Burgos. Pod koniec sierpnia wystartował w pierwszym Wielkim Tourze w karierze – w hiszpańskiej Vuelcie. Jak widać po wynikach, Tao nie podbił World Touru na samym początku. Był cierpliwy i czekał na swój czas, a ten przyszedł w kolejnych latach.

W kwietniu 2019 roku Tao zanotował swoje pierwsze profesjonalne zwycięstwa. Były to dwa etapy Tour of the Alps. W całym wyścigu Brytyjczyk zajął drugie miejsce, przegrywając jedynie ze swoim kolegą z ekipy – Pavlem Sivakovem. Miesiąc później wystartował w swoim pierwszym Giro d’Italia. Wyścig zaczął bardzo dobrze, bo od siódmego miejsca na czasówce w Bolonii, jednak z powodu kraksy na  13. etapie, musiał wycofać się z wyścigu. Tao Geoghegan Hart do rywalizacji wrócił na Tour de Pologne, który ukończył na piątej pozycji. Później przejechał Vuelta a Espana, gdzie dwukrotnie stał na etapowym podium, a w klasyfikacji generalnej był dwudziesty. Na przedostatnim etapie został najbardziej walecznym kolarzem, choć sam mówił, że najgłupszym.

Nadszedł nowy sezon. W pierwszym wyścigu – Volta a la Comunitat Valenciana – Tao zajął trzecie miejsce. Pokonali go jedynie Tadej Pogacar i Jack Haig. Z powodu przerwy w ściganiu, jego kolejnym wyścigiem była La Route d’Occitanie. W etapówce po Oksytanii, jak i w Tour de l’Ain i we włoskich klasykach, Tao nie był liderem ekipy i nie odniósł tam żadnych sukcesów. W ostatnim teście przed Giro d’Italia – Tirreno-Adriatico – zajął 30. miejsce.

Jak Tao Geoghegan Hart wygrał Giro d’Italia?

25-latek przyjechał do Włoch jako pomocnik i miał wspierać Gerainta Thomasa. Podobnie jak wielu innych zawodników, Tao stracił dużo czasu na czasówce otwierającej La Corsa Rosa z powodu silnego wiatru. Trzeci etap z metą na Etnie ukończył na odległym 24. miejscu. Dodatkowo, jego lider – Geraint Thomas – wycofał się z rywalizacji. Tao rozpoczął więc walkę o jak najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej, jednak po trzech dniach rywalizacji tracił do prowadzącego Joao Almeidy ponad trzy minuty. Szansę na odrobienie strat wykorzystał na dziewiątym etapie z metą w Roccaraso. Na kilka kilometrów przed kreską oderwał się od grupki faworytów i nadrobił nad nią 19 sekund. Kolejne etapy nie sprzyjały atakom, więc po raz kolejny Tao musiał cierpliwie czekać.

W jeździe indywidualnej na czas pokazał się z bardzo dobrej strony i – z czołówki klasyfikacji generalnej – stracił czas jedynie do Joao Almeidy i Wilco Keldermana. Następnego dnia potwierdził swoją siłę i zwyciężył na szczycie Piancavallo. Brytyjczyk na finiszu pokonał Wilco Keldermana i Jaia Hindleya. Jak się później okazało, to z tymi zawodnikami w trzecim tygodniu Giro stoczył walkę o zwycięstwo. Dzięki rewelacyjnej jeździe, po 15. etapach Tao zajmował czwarte miejsce w generalce i tracił niespełna 3 minuty do prowadzącego Joao Almeidy, a sekundę do podium.

Wiele zmieniło się na 18. etapie do Laghi di Cancano, na którym Brytyjczyk zajął drugie miejsce przegrywając na kresce z Jaiem Hindleyem. Dzięki pracy kolegi z ekipy Tao na Passo dello Stelvio – Rohana Dennisa – większość faworytów straciła do lidera INEOS Grenadiers i Jaia Hindleya bardzo dużo czasu. W klasyfikacji generalnej także doszło do znacznego przemeblowania. Liderem został Wilco Kelderman, drugi był Jai Hindley, a na trzecie miejsce awansował Tao, którego do Holendra z Team Sunweb dzieliło ledwie 15 sekund.

Tę stratę – znów dzięki Dennisowi – odrobił na 20. etapie z metą na Sestriere. Brytyjczyk zwyciężył i został wiceliderem wyścigu mając ten sam czas, co Jai Hindley, który założył różową koszulkę. Wszystko miało rozstrzygnąć się na 16-kilometrowej jeździe na czas w Mediolanie. Pomimo że to Hindley był liderem, większa presja była na Tao, gdyż ten znacznie lepiej radzi sobie w walce z czasem. Kciuki trzymali za niego wszyscy rodacy. I udało mu się. Sprostał oczekiwaniom Brytyjczyków i został drugim w historii brytyjskim zwycięzcą Giro d’Italia, wyprzedzając Jaia Hindleya o 39 sekund.

W ciągu trzech tygodni wspiął się na sam szczyt, ale mimo tego, chce pozostać tym samym Tao. – “Zamierzam budzić się każdego dnia ciesząc się, że będę mógł jeździć na rowerze, kochając życie i będąc wdzięcznym za moją partnerkę i niesamowicie uprzywilejowaną pozycję, w jakiej jestem, że mogę być częścią tego zespołu i tych pięknych wyścigów” – mówił Tao Geoghegan Hart po zwycięstwie w Giro d’Italia.

Źródła:
https://www.velovoices.com/2013/10/18/friday-feature-interview-with-tao-geoghegan-hart/

https://www.france24.com/en/live-news/20201025-geoghegan-hart-from-channel-swimmer-to-coffee-loving-giro-winner

https://www.telegraph.co.uk/cycling/2020/10/25/tao-geoghegan-hart-boy-hackney-became-overnight-sensation/

https://theguardian.com/sport/2020/oct/26/tao-geoghegan-hart-from-bike-shop-worker-to-british-giro-ditalia-winner

https://naszosie.pl/2017/02/19/tao-geoghegan-hart-ktory-odmowil-team-sky/

https://theguardian.com/sport/blog/2020/oct/25/tao-geoghegan-hart-is-the-real-deal-he-deserves-giro-ditalia-success

https://taogeogheganhart.blogspot.com/

https://taogeogheganhart.com/about/