lavuelta.es

Pierwszy tydzień hiszpańskiej Vuelty już za kolarzami. Choć do ostatecznych rozstrzygnięć jeszcze daleko, wiemy już nieco więcej, niż przed wyścigiem. Czas na podsumowanie pierwszych 6 etapów imprezy.

Plusy:
Aktywni liderzy
Co chyba najważniejsze, choć pierwszy tydzień, jak na Vueltę, nie był wybitnie trudny, największe gwiazdy peletonu nie bały się nieco więcej zaryzykować. Dzięki temu już teraz różnice w klasyfikacji generalnej są względnie duże, a to z kolei pozwala dużo skuteczniej przygotować taktykę na kolejne, górskie finisze.

Kolejna szansa
Patrząc na klasyfikację generalną wyścigu po sześciu etapach, zdecydowanie najbardziej liczymy na dalszą dobrą jazdę Daniela Martina. Irlandczyk, po wielu problemach w swojej karierze, w końcu będzie miał naprawdę dużą okazję nawet na podium w Madrycie, co z pewnością byłoby znakomitym osiągnięciem po 13 latach spędzonych na szosie.

Minusy:
Zmuszeni do zmian
Niestety, 25 października miał być wielkim kolarskim dniem, a ostatecznie stał się tylko i wyłącznie świętem Giro d’Italia. Na Vuelcie, zamiast etapu na Tourmalet, na który wszyscy czekali, oglądaliśmy dość spokojny odcinek kończący się na Formigal. Miejmy tylko nadzieję, że nie będzie to miało wielkiego wpływu na ostateczny układ klasyfikacji generalnej.

Szybkie straty
Kiedy przed wyścigiem patrzyliśmy na listę startową imprezy, liczyliśmy na dobry występ dwóch zawodników – Alexandra Vlasova i Seppa Kussa. Niestety obaj mają już naprawdę duże straty w klasyfikacji generalnej, przez co bardzo dobre miejsca obu są już raczej niemożliwe. Mimo to wierzymy, że uda im się chociaż wygrać po etapie.