fot. Giro d'Italia

Josef Cerny (CCC Team) zwyciężył na 19. etapie Giro d’Italia po ataku z ucieczki na ponad 20 kilometrów do mety.

Dzisiejszy etap, z powodu protestu kolarzy, został skrócony o ponad połowę. Zawodnicy mieli do pokonania 125 kilometrów, w większości po płaskiej trasie. Tuż po starcie zawiązała się trzyosobowa ucieczka, którą utworzyli Josef Cerny (CCC Team), Victor Campenaerts (NTT Pro Cycling) i Simon Pellaud (Androni Giocattoli – Sidermec). Po chwili do trójki uciekinierów dołączyło jeszcze kilku kolarzy. Nie zanosiło się na to, że ich akcja zakończy się powodzeniem, ale na 60 kilometrów do mety peleton znacznie zwolnił, przez co odjazd wyrobił sobie kilkuminutową przewagę.

Na 30 kilometrów do mety mogliśmy zobaczyć pierwsze ataki z czołowej grupy. Chwilę później od mocno podzielonej ucieczki oderwał się Josef Cerny. Kolarz CCC Team wykorzystał swoje umiejętności jazdy na czas i samotnie przeciął linię mety.

Nie spodziewałem się takiego przebiegu etapu. Staliśmy na starcie i organizatorzy powiedzieli nam, że możemy trochę skrócić etap, co było dobre, bo ostatnie trzy dni były bardzo ciężkie, a dziś z powodu deszczu też nie było łatwo. Jestem bardzo szczęśliwy, że udało mi się zabrać w odjazd, i że ze sobą współpracowaliśmy. Ciągle nie jestem w stanie w to uwierzyć. Wszystko działo się tak szybko, to niesamowite

– mówił po etapie Josef Cerny.

Dla Czecha jest to jeden z największych sukcesów w karierze. W swoim palmares ma jeszcze klasyfikację generalną Czech Cycling Tour, etap Tour Poitou-Charentes i trzykrotne mistrzostwo Czech. Było to także pierwsze etapowe zwycięstwo w Wielkim Tourze dla ekipy CCC Team.