fot. BORA-hansgrohe

Rafał Majka (BORA-hansgrohe) po raz kolejny w tegorocznym Giro d’Italia pokazał się z dobrej strony. Na etapie kończącym się na szczycie podjazdu pod Piancavallo Polak zajął piąte miejsce. Do triumfatora – Tao Geoghegan Harta – stracił minutę i 22 sekundy.

Po przyspieszeniu kolarzy Team Sunweb na początku finałowego podjazdu, Rafał Majka odpadł na chwilę od czołowej grupki, lecz chwilę później do niej dołączył. Następnie, gdy na zmianę wyszedł Jai Hindley (Team Sunweb), z przodu zostało trzech kolarzy – wspomniany Australijczyk, Wilco Kelderman (Team Sunweb) i Tao Geoghegan Hart. Za nimi jechał Joao Almeida (Deceuninck – Quick Step), a dalej Rafał Majka. Linię mety pierwszy przeciął kolarz INEOS Grenadiers, przed Wilco Keldermanem i Jaiem Hindleyem. Czwarty przyjechał Almeida, a piąty Rafał Majka. Polak utrzymał szóste miejsce w klasyfikacji generalnej.

Dziś musiałem zacisnąć zęby i starać się utrzymać jak najwyżej na ostatnim podjeździe. Po wczorajszej czasówce moje nogi były w dobrej formie i byłem w stanie jechać blisko kolarzy z czołówki klasyfikacji generalnej. Utrzymałem moją pozycję w klasyfikacji generalnej i byłem z przodu na bardzo trudnym podjeździe

– mówił po etapie Rafał Majka.

Dzisiejszy etap był ostatnim przed dniem przerwy. Do końca Giro d’Italia pozostało 6 etapów, w tym trzy górskie (dwa kończą się podjazdami) i płaska czasówka w Mediolanie.