Foto: Giro d'Italia

Czwartek, który jak każdy doskonale wie, gdyby był jakimś dniem tygodnia, byłby piątkiem, to w 103. edycji Giro d’Italia dzień dedykowany uciekinierom. Peleton pozostanie na jeszcze jeden dzień w Emilii-Romanii i uda się w głąb lądu, by spróbować swoich sił na relatywnie krótkich, ale stromych podjazdach.

Dziś przed kolarzami jeden z dłuższych odcinków tegorocznej La Corsa Rosa, bo liczący aż 204 kilometry. Na tym dystansie umieszczone zostało pięć dość równo rozmieszczonych kategoryzowanych podjazdów, ale w rzeczywistości wspinaczki będzie jeszcze więcej, co złoży się łącznie na 3812 metrów przewyższenia.

Na obszernej pętli ze startem i metą w Cesenatico, którego kanał portowy uwiecznił niegdyś na płótnie Leonardo da Vinci, pokonane zostaną kolejno Ciola (6,0 km, 6,4%), Barbotto (4,5 km, 8,4%), Perticara (8,1 km, 4,7%), Madonna di Pugliano (9,1 km, 5,5%) i Giovanni in Galilea (4,7 km, 5,7%), urozmaicone lotnymi finiszami w Novafeltria (130. km) i Savignano sul Rubicone.

Sam finisz etapu jest płaski.

Oto, co na temat 12. etapu Giro d’Italia napisaliśmy przed rozpoczęciem wyścigu:

Etap 12, Cesenatico – Cesenatico, 204 km, średnie góry

Jeśli kiedykolwiek mielibyśmy wytłumaczyć komukolwiek czym jest stereotypowy etap dla uciekinierów, na pewno wykorzystalibyśmy profil etapu nr 12. Na długości 204 kilometrów organizatorzy przygotowali zawodnikom 8 stosunkowo ciężkich wspinaczek, które jednak nie będą odpowiadać zawodnikom walczącym o prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Scenariusz jest więc jednak tylko jeden – ucieczka.

Kiedy pojawia się słowo “ucieczka” jednym z pierwszych kolarskich skojarzeń jest nie kto inny jak Thomas de Gendt (Lotto Soudal). Teren jest trudny, ale nie w takich okolicznościach radził sobie już doświadczony Belg. Na drugi etapowy skalp na tym Giro liczy zapewne Diego Ulissi (UAE Team Emirates), który lubi takie klasyczne odcinki. Nie można skreślać Petera Sagana (BORA-hansgrohe), bo Słowak już pokazał się na tym wyścigu z dobrej strony.

Wolną rękę do ataku powinien dostać będący w dobrej formie Ben Swift (Ineos Grenadiers). Inni faworyci do wygrania etapu mogą wyłonić się z takiej oto grupki: Ruben Guerreiro (EF Pro Cycling), Aurélien Paret-Peintre (AG2R La Mondiale), Attila Valter (CCC Team), Davide Villella (Movistar Team), Tanel Kangert (EF Pro Cycling),Carl Fredrik Hagen (Lotto Soudal) czy Geoffrey Bouchard (AG2R La Mondiale).

Transmisja 12. etapu Giro d’Italia rozpocznie się w Eurosporcie 1 o godzinie 12.25.