Niesportowe zachowanie Petera Sagana nie obyło się bez konsekwencji. Słowak stracił niezłe drugie miejsce w klasyfikacji 11. etapu.

Zawodnik  BORA-hansgrohe został ukarany za to, co zrobił w samej końcówce etapu. Choć znamy go z tego, że potrafi znakomicie odnaleźć się na finiszu, tym razem nie był w stanie ustawić się dostatecznie dobrze.

To spowodowało, że na ostatnich metrach został zablokowany przez Wouta Van Aerta, który stosunkowo wcześnie rozpoczął finisz, ale na ostatnich metrach zaczął wytracać prędkość. Sagan nie chcąc stracić szans na zwycięstwo, postanowił przepchnąć Belga, co mogło skończyć się równie tragicznie, co starcie między Dylanem Groenewegenem, a Fabio Jakobsenem.

Na szczęście tym razem obyło się bez tragedii, co nie oznacza, że Słowaka ominą konsekwencje. Co prawda nie zostanie wykluczony z wyścigu, ale z 2. miejsca zostanie przesunięty na 85. – ostatnie w peletonie.

Gdyby Sagan utrzymał wywalczone dziś 2. miejsce, pobiłby wynik Seana Kelly’ego, jednak bardziej może go martwić fakt, że w klasyfikacji punktowej stracił dystans do Sama Bennetta. Teraz Irlandczyk ma nad nim już 68 oczek przewagi. Oczywiście możemy się spodziewać, że Słowak zrobi wszystko, by odzyskać zieloną koszulkę. Miejmy tylko nadzieję, że na następnych etapach chęć zwycięstwa i zdobycia kolejnych punktów  nie skłoni go do kolejnych niebezpiecznych zachowań.