Katarzyna Wilkos może w dobrym nastroju wracać do domu po Tour de l’Ardeche. Na ostatnim odcinku Polka zafiniszowała na 3. miejscu. Zwycięstwo etapowe przypadło Chloe Hosking, a w klasyfikacji generalnej najlepsza była Lauren Stephens.

Dzisiejszy etap był dość płaski. Na 99-kilometrowej trasie znalazły się wprawdzie dwie premie górskie 2. kategorii (Col de Linel i Mur d’Allex), ale nie były one ani specjalnie długie, ani specjalnie strome.

Nic więc dziwnego, że kwestię triumfu na zakończenie wyścigu rozstrzygnęły między sobą sprinterki. Najszybsza okazała się Hosking, która po dwóch 3. miejscach na poprzednich etapach płaskich etapach, teraz wreszcie sięgnęła po zwycięstwo.

Dosłownie kilka setnych sekundy później na metę wpadła Katarzyna Wilkos. Zawodniczka MAT Atom Deweloper Wrocław przyjechała do Francji dwa tygodnie po wywalczeniu srebrnego medalu podczas Mistrzostw Polski ze startu wspólnego w Kazimierzy Wielkiej. We Francji potwierdziła wysoką dyspozycję. Na wcześniejszych płaskich etapach zajmowała kolejno 5. i 8. miejsce. Teraz było jeszcze lepiej, bo uzupełniła pierwszą trójkę. Dzięki równej formie zajęła 7. miejsce w klasyfikacji punktowej, ale oczywiście nie mogła się w niej mierzyć ze zwyciężczynią – Lauren Stephens.

Amerykanka była w tym wyścigu bezkonkurencyjna – Z niemałą, ponad półminutową przewagą nad drugą Mavi Garcią wygrała także klasyfikację generalną. O minutę więcej straciła trzecia w stawce Anną Kiesenhoffer. To jednak i tak niewiele w porównaniu do Marianne Vos, która w zeszłym roku pokonała drugą Clarę Koppenburg o 6 minut.